Po trudach i tarapatach poprzedniego odcinka pozwolę sobie na chwilę żeglugi na czarodziejskim dywanie...
Film Rzymskie Wakacje - nadal mój ulubiony film - KLIK.
Początek filmu - Rzym odwiedza para królewska nieokreślonego kraju, ale sądząc po przepychu wizyty musiało to być potężne królestwo i niektórzy recenzenci wspominali Iran.
W tym kontekście główna bohaterka filmu - Audrey Hepburn...

By Bud Fraker (1916-2002) Public Domain, Link

By SAKO - Public Domain, Link
Moja sympatia była i jest po stronie aktorki, swoją drogą... czy na załączonym zdjęciu nie wygląda ona bardziej irańsko i cesarsko niż cesarzowa Iranu?
Przepraszam, że włączam taką błahostkę do tak poważnego tematu, rzecz w tym, że gdy dotykamy Iranu, to żadna sprawa nie pozostaje błahostką.
Rzymskie wakacje - autorem scenariusza był Dalton Trumbo, ale o tym nikt nie mógł się dowiedzieć bo D. Trumbo został wpisany na czarną listę przez Komisję do Spraw Działalności Antyamerykańskiej. Jego autorstwo scenariusza zostało oficjalnie ujawnione dopiero w 2003 roku.
Film powstał w roku 1953, ale scenariusz był napisany już 2 lata wcześniej... i dobrze bo w roku 1953 w Iranie był stan wyjątkowy - CIA zorganizowało akcję obalenia rządu premiera Mossadegha, który m.in. znacjonalizował irańskie złoża ropy naftowej - KLIK.
Przewrót trwał 2 tygodnie, Amerykanie załatwili cesarskiej parze na ten czas.... Rzymskie Wakacje...
Zasadniczo była to kontynuacja reform zapoczątkowanych przez obalonego premiera Mossadegha z tym że prokomunistyczne sympatie zostały zastąpione proamerykanizmem.
R. Kapuściński...
"...Teraz, w połowie lat siedemdziesiątych Iran zdobywa wielką fortunę. I co roby Szach?
Część pieniędzy rozdziela między elitę, połowę majątku przeznacza na armię, a resztę - na rozwój..."
Elita -
"...Samolot linii lotniczych Lufthansa na lotnisku Mehrabad w Teheranie. Wszystkie miejsca wyprzedane. Samolot ląduje w południe w Monachium. Zamówione limuzyny wiozą pasażerów do eleganckich restauracji na obiad. Po obiedzie wszyscy wracają do Teheranu gdzie, już we własnych domach, oczekuje ich kolacja. Nie jest to droga rozrywka - dwa tysiące dolarów od osoby".
===
Armia -
"...Szach najlepiej czuł się w mundurze i najwięcej czasu poświęcał swojej armii...
Ile czołgów ma Wielka Brytania? Półtora tysiąca. Dobrze - mówi Szach - zamawiam dwa tysiące. Ile dział ma Bundeswehra? Tysiąc. Dobrze, zamawiamy półtora tysiąca...
Kiedy jedzie się dziś z Shirazu do Isfahanu, w pewnym miejscu przy szosie, na pustyni stoją setki helikopterów. Bezczynne maszyny zasypuje piasek. Całe pola porzuconych armat stoją pod Qom, pola porzuconych czołgów można obejrzeć kolo Avhazu..".
===
Rozwój -
"...Szach dokonał na świecie miliardowych zakupów i z wszystkich kontynentów popłynęły w kierunku Iranu statki pełne towaru. Ale kiedy dotarły do Zatoki okazało się, że Iran nie ma portów (o czym Szach nie wiedział), które mogłyby te statki przyjąć. Kilkaset statków stało w morzu czekając swojej kolejki, stały często pół roku. Za te przestoje Iran płacił towarzystwom okrętowym miliard dolarów rocznie.
Stopniowo rozładowano statki, ale wtedy okazało się, że Irnaan nie ma magazynów (o czym Szach nie wiedział). Na otwartym powietrzu, na pustyni, w koszmarnym upale leżało milion ton wszelakich towarów, z których większość nadawała się już tylko do wyrzucenia...".
Rewolucja -
R. Kapuściński -
"...Od czasu Safavidów (XVI wiek) w Iranie istniała swoista dwuwładza - monarchii i kościoła, stosunki między obu siłami są różne, nigdy nazbyt przyjazne. Jeśli jednak równowaga zostaje naruszona, jeśli szach stara się narzucić władzę totalną, wówczas lud gromadzi się w meczetach i rozpoczyna walkę...".
"Protesty przeciwko szachowi objęły już ponad 10% ludności kraju; rzadko zdarza się, aby w rewolucje zaangażowało się nawet 1% ludności kraju.[102] Frustracja związana z szachem była tak wielka, że poparły ją nawet grupy świeckie i lewicowe...." - KLIK - wersja angielska.
Co dalej?
W Iranie nie istnieje silna, zorganizowana opozycja więc logika wskazuje, że rozwiązanie przyjdzie z zewnątrz.
USA? Rosja? Chiny?
Z tej trójki najbardziej prawdopodobne są USA.
Poprzedni wpis zacząłem utworem Na perskim rynku - proponuję posłuchać jeszcze raz - KLIK.
Na sąsiedniej stronie tłumaczenia na angielski, niemiecki i francuski...
A po polsku...
KOŃCZĄ SIĘ , w Nicości, wszystkie rzeczy kończą się na Tak,
Omar Chajjam - KLIK - pisał swoje wiersze w XI wieku. W większości wierszy pojawia się smak wina.
Zastanowiłem się - jak to jest z tym winem w Iranie?
Po irańsku... od początku istnienia w Persji produkowano i konsumowano wino. W VIII wieku nadszedł Islam, który zabrania pić wino, ale w tłumaczeniu na perski jakoś to się pomieszało. Dopiero rewolucja islamska 1979 roku kategorycznie rozwiązała problem - zaprzestano produkcji wina.





a przed Islamem religią w Persji był zaratustrianizm, zaratustryzm itp.. i był j. perski w ogólnym obiegu. Aż przyszedł Islam, wprowadził Koran, język arabski uczynił świętym i tu mnie trafiło zaskoczenie-większość Persów(Irańczyków)nie rozumie arabskiego, bo nadal jest językiem obcym, narzuconym. A za próby tłumaczenia Koranu na j. perski trafia się do więzienia.
ReplyDeleteOstatni Szach Iranu chciał przywrócić wiarę przodków, żeby ograniczyć władzę mułłów...
smak wina..., może dlatego, że pisał w swoim ojczystym języku, perskim? Są i tacy(znawcy tematu?), którzy głoszą, że ojczysta religia Persów do dziś wegetuje w ich mentalności, podświadomości-któż z Europejczyków zrozumie mentalność perskiego poety-chyba jedynie Fitzgerard.
Kto tłumaczył i z jakiego języka(ang. czy pers.)na polski można sprawdzić, ale ostatnio spotkałem się z"odkryciem", że j. perski ma wiele wspólnego z polskim....
G.
Tłumaczenie Koranu na język irański - google oferuje za darmo.
DeleteJęzyk polski i perski mają wiele wspólnego - ciekawe????
Zanurzyłam się w Twoje rozważania... piękny esej Ci wyszedł. "Rzymskie wakacje" oglądałam dawno już, ale pamiętam. Audrey Hepburn nie do podrobienia. Przepiękna w każdym filmie.
ReplyDeleteIran.
Zakup książki świetny, też bym kupiła.
Persja... dosyć dalekie od środka Europy, a wciąż temat wypływa na pierwsze strony. Pojawiają się wtedy skojarzenia muzyczne, na pierwszym planie "Kserkses" Haendla i to słynne "Ombra mai fu" - kompletnie bez związku z kulturą perską
https://www.youtube.com/watch?v=kUKHAXR34pE
Perski dywan bardzo interesujący. W niezbyt długim tekście podsumowałeś, co najważniejsze.
ReplyDeleteChyba sobie "Rzymskie wakacje" przypomnę 😁
Z Persją o tyle miałam w życiu do czynienia, że pierwszymi moimi kotami były dwie kotki perskie. A dywany? Chyba służą do latania? Nie wiem, bo nigdy nie miałam.
ReplyDeletePrzykre są losy Iranu. Często widać ładne obrazki, jak wyglądało tam przed rewolucją islamską, ale, jak sam piszesz, ta rewolucja nie wybuchła bez powodu... Chyba nie jestem wielką optymistką, jeśli chodzi o przyszłość.
ReplyDeleteAudrey rzeczywiście wygląda i persko, i cesarko, bardziej niż oryginał :)
Bardzo dobrze się czyta Twoje teksty, mieszanka historii i dygresji.
Zawsze mi się myliły Audrey z Katharine..., niestety. jedna na wakacjach w Rzymie, druga na urlopie w Wenecji. Jedna księżniczka, druga królowa(afrykańska)...
ReplyDeleteG.
Blogspot dostał czkawki i nie pozwala mi komentować indywidualnych wpisów więc skomentuję tutaj...
ReplyDelete@Notaria - dziękuję za pochwałę i dziękuję za przypomnienie Xerxesa Haendla. Początkowo chciałem dodać do tego wpisu również wątki muzyczne, ale uznałem, że to za wiele grzybów w barszcz.
Pozdrawiam.
@To przeczytałam - Rzymskie Wakacje - ja powtarzam sobie co rok i jakoś mi się nie nudzi.
ReplyDeletePozdrawiam.
@Frau Be - perskie koty to chyba najlepsze rozwiązanie relacji polsko-irańskich.
ReplyDeleteDywany - podobno są delikatniejsze od tureckich a więc nadają się lepiej do latania.
Problemy z komentowaniem miał chyba każdy, ja też. Najważniejsze, że było, minęło - i niech nie wraca!
Delete@Katasza - historia Iranu - wyjątkowo smutna sprawa.
ReplyDeleteDziękuję za wizytę i pozdrawiam.
@Anonimowy-G - dwie panie Hepburn...
ReplyDeleteRacja, racja - obie bardzo dobre aktorki, ale mnie nigdy się nie myliły.
U mnie też nie działa otwieranie komentarza pod innym indywidualnie. Niedawno, kilka dni temu, była jakaś awaria X, a teraz to. Powoli system dostaje zadyszki.
ReplyDeleteOoo, już się poprawiło.
DeleteTo idę czytać Twój blog.
Bardzo ciekawy wpis.
ReplyDelete. Podoba mi się cytat z ksiązki i jego tłumaczenie na j.polski . Zgadzam się w całości z tym słowami. ,, A jeśli wino.........nie będzie cię mniej,,..
U mnie też jest niewielki kłopot w blogspotem. Ale innego rodzaju. Może wróci do normalności.
DeleteCzy po wypiciu wina nas ubywa?
DeleteChyba nie.
Jeśli chodzi o wiersz O. Khayyama, to ja odebrałem jego przesłanie jako - ... nawet gdy nas nie będzie, nie będzie nas mniej.
Cały zacytowany fragment .Od-do. :-)
DeleteA wpis bardzo interesujący. Jak zawsze.
Codzienność też ma swoje uroki.
awaryjnie...
ReplyDeleteOmara bezpośrednio z perskiego oryginału przetłumaczył A. Gawroński(1935, Lwów).
Różni się od parafraz Fitzgeralda, a to próbka:
"Pij wino, nawet kiedy nas nie będzie,
nie zgaśnie przemian miesiąca orędzie".
Koran dla mahometan ma tylko wartość w j. świętym, czyli arabskim, bo w takim Allah przemówił. Wszystkie inne tłumaczenia nie oddają prawdy, bo stworzył to tylko człowiek. Dla celów poznawczych, naukowych...
Czytałem wspomnienie dysydenta irańskiego, był prześladowany, siedział w więzieniu. Tam zaczął tłumaczyć swoim współtowarzyszom Koran na perski, ale za to był bity przez strażników. Jak wspomniałem, większość Irańczyków nie rozumie arabskiego, jest im obcy, a są na ogół wyznawcami szyickiego islamu..., dziwne? 1300 lat jak Islam podbił Persję, co wielu współczesnych uciekinierów uważa za wielką katastrofę...
ze wstydem się przyznam, że nie tylko mylę, aktorki. Często myliłem imiona znajomych kobiet, za to ponoszę konsekwencję..., została jedna, jedyna- mówię do niej - Dziunia... zachwytu ni ma. suchar.
G.
Dziękuję za wspomnienie tłumaczenia A. Gawrońskiego.
DeleteCałkowicie inne od tłumaczenia na angielski.
Koran - oczywiście, święta księga jest w języku arabskim i to mocno wyszukanym. Podczas pobytud w Kuwejcie próbowałem uczyć się arabskiego - nasz nauczyciel - Egipcjanin - dużą uwagę zwracał na kropki i apostrofy nad literami. Protestowaliśmy - popatrz na tutejszą gazetę, tych apostrofów jest bardzo mało.
Język arabski w Kuwejcie - machał pogardliwie ręką - to jest najprymitywniejsza wersja - większość Kuwejtczyków nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem Świętej Księgi Koranu.
To jednak nie przeszkadza w tłumaczeniach na inne języki, również na perski.
Dywany, poezja, Koran, tylko koni, tylko koni brak...
Deletea jak konie, to araby, a jak arabskie, to - wymienię tylko jedno nazwisko Rzewuski. I tak się zastanawiam, czy to nazwisko jest bardziej znane wśród hodowców koni w świecie arabskim, bo w Polsce-cisza!
Lechu, Ty człowiek bywały w Świecie spotkałeś się kiedykolwiek z tym nazwiskiem? Był arabskim szejkiem, uznanym przez plemiona Beduinów, cenionym znawcą Orientu i w nim zakochany..., podobnie jak jego małżonka.
A jaki film by powstał? Tym bardziej, że pisał(po francusku)-poezję również! Po polsku. Zachód zazdrosny o Lavrence'a(?), a Polakom zakazano? Zastanawiam się kto mógłby zagrać Emirową- Atika?
pozdrawiam
G.
Konie...
DeletePodzielę zapałkę na trzy części -
- konie arabskie są do... niczego. To znaczy tylko do oglądania.
- konie wyścigowe - thoroughbred - koń pełnej krwi angielskiej ==> https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%84_pe%C5%82nej_krwi_angielskiej#
- konie pociągowe - one przez stulecia ciągnęły pługi, wozy i karoce ==> https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%84_zimnokrwisty
Jak najbardziej do oglądania! Manuskrypt Rzewuskiego!
Delete"Koń jaki jest każdy..."
Chociaż najbardziej czule wspominam swojego konia na biegunach..., zwykłą zabawkę.
co do j. arabskiego; G. Bell, "A Woman in Arabia". ....", cytata;"Chciałabym nadmienić, że istnieje pięć różnych słów na słowo ściana i 36 sposobów wyrażania się w liczbie mnogiej."
"Mówi się, że każde słowo arabskie ma 4 znaczenia, swoje pierwotne znaczenie; dokładnie odwrotne znaczenie ; znaczenie obsceniczne; coś mającego do czynienia z wielbłądem!"(??? moje zdziwko). M. C. Bateson, "Arabic Language Handbook".
Większość moich źródeł(bibliografia) jest napisana w j. angielskim, niestety!, w pierwszej syntezie Islamu w j. polskim.
G.
Język arabski - 5 słów na słowo ściana.
DeleteTo nie taki ewenement, Eskimosi mają kilkadziesiąt słów na określenie śniegu. W Polsce, w XVI wieku, myśliwi mieli kilka słów na określenie jeleniego łajna.
Podczas nauki arabskiego dowiedziałem się, że nazwa przedmiotu będącego własnością mężczyzny jest nieco inna od nazwy takiego samego przedmiotu posiadanego przez kobietę.
"Kobiety mają małe mózgi i brak im wiary"
DeleteProrok Mahomet
"Niewolnica od czasu ujęcia jej, żona od czasu ślubu" przysłowie arab.
jednak pewna sura zapewnia, że kobiety i mężczyźni są duchowo równi...
zatem po koniach doszliśmy do...kobiet. I taka hierarchia... Nie chciałem wnikać w tajniki życia w haremie..., hurysy(ideał?), arabski raj...
same obiecanki-cacanki na rajskich kobiercach...
nie żal ginąć w imię Allaha.
G.
Hurysy - przypomnę, że król Salomon miał 700 żon i 300 nałożnic, chyba żaden wezyr mu nie dorównał, ale nie na darmo Biblia podaje, że Salomon był (i pozostanie) najmądrzejszym człowiekiem w historii ludzkości.
DeleteBiblia Biblią,
Deleteale historia mówi, że te kobitki go jednak zgubiły. Chociaż brał je za"żony"ze względów politycznych. Nie podobało się to wielu jego poddanym, złamał prawo boskie, a po jego śmierci państwo się rozpadło, co tylko wyszło na dobre przyszłym pokoleniom. Chyba nawet niewiele zostało po świątyni? Ludzie niedorośli...
Ja ze swojego punktu zainteresowań, doczytałem się z jego CV, że zażyczył sobie od Hirama i Saby sprowadzenie 300 farbiarzy... . Mądry król mądrością swoich doradców...był.
Po ok. 5 tys.(? historia ludzkości?)lat Biblia przestała"podawać"i zaczęła się toczyć inna historia ludzkości(całego Świata)i trwa ok. 2 tys. lat za sprawą ....?
a co mnie czeka w 3 odsłonie"Perskiego dywanu"? Już się nie mogę doczekać! pozdrawiam.
G.
p.s. różni szperacze historyczni główkowali, kto mógłby być historycznym pierwowzorem biblijnego Salomona? Wyszło im, że to mógłby być jakiś król Manasses. Ile kobitek przygarnął do swojego haremu?
zapomniałem dopisać.
DeleteWedle perskich legend Salomon posiadał latające kobierce, pewnie za sprawą tkaczy i tych farbiarzy sprowadzonych prawdopodobnie z Fenicji? Otaczał się Magami, to kto wie?Król nie tylko był mądry, ale jak piszą kronikarze bardzo oblatany w ówczesnym świecie.
G.
Salomon - wydaje mi się, że tytuł najmądrzejszego przyznano mu za wybudowanie świątyni w Jerozolimie. Na boku wspomnę, że żeby ją wybudować zadłużył się u libańskiego króla Hirama i za te długi dał mu Galileę. Tysiące ludzi oddanych pod panowanie "niewiernych" żeby zapłacić za budynek.
DeleteTytuł najmądrzejszego...
Deletewłaśnie, kto mu nadał ten tytuł i dlaczego? Może poszperam, bo mam czas. Pofilozofować, czyli zająć się różnymi teoriami, jak ktoś uważa, że filozofia to nie nauka jest.
Epoka Magów. Mędrców. Jak chce historia świata, pierwszym magiem był Pers, Zoroaster- tysiąc lat przed Platonem, twórca mazdeizmu. Lidyjczyk Ksantos podaje, że żył ów mag 6000 lat przed wyprawą Kserksesa...
I tak wiek po wieku pojawiali się różni mędrcy(czyli filozofowie-jako pierwszy nazwał tak najmądrzejszych Pitagoras, w tym samego siebie).
Krótko.
Wymienia się siedmiu Mędrców: Talesa, Solona, Periandra, Kleobulosa, Chilona, Biasa i Pittakosa, niektórzy(inni mędrcy od mędrców)dodają jeszcze Anacharsisa Scytę, Myzona z Chen, Ferekydesa z Syros i Epimenidesa z Krety, a czasem dokłada tyrana Pizystrata..., to byli pierwsi mędrcy. I się dziwię, że nad nimi się pochyliłem..., zaczynając od Talesa.
Ale było zapotrzebowanie na Salomona, no to niech tak zostanie i Biblię przetłumaczono na grecki ..., język mędrców(filozofów).
G.
Księgi religijne, filozofowie...
DeleteSporo tego, w naszym kręgu kulturowym dominują Biblia (to tam jest Salomon) w dziedzinie religii i tradycja grecka w dziedzinie nauki i sztuki.
Niekoniecznie...
DeleteW kręgu chrześcijańskim można się spotkać nie tylko z koncepcjami w kwestii różnych cywilizacyji(w tym religia, kultura)- jak u F. Konecznego, ale i poglądami na temat pochodzenia religii chrz.(w tym P. Jezusa)prof. T. Zielińskiego(1927 r.)- hellenizm a judaizm...
A współcześnie? Może ks. Koczwary, propagatora archeologii wczesnochrześcijańskiej w Polsce?
Nowy Testament, to i nowe przymierze(?), a mądrości salomonowe, no cóż mogą znaczyć dla chrześcijan- np. rzymskich katolików? Czy on nadstawiał drugi policzek, albo kochał swojego wroga? a może swojego bliźniego, jak siebie samego? Ale Porządek prawny-rzymski, a dla ortodoksów-niekwestionowane prawa naturalne. Ojcowie Kościoła zastanawiali się i mieli wybór- Augustyn, czy ... . Platon czy Arystoteles, a nie Salomon... A ostatecznie Tomasz z Akwinu-czy nie? Ileż to było sporów na temat Ducha Świętego..., a sam termin"filiogue"zdaniem De Vriesa został wprowadzony dopiero w 1013 roku do wiary rzymskiej za pontyfikatu papieża Benedykta Nr. 8 na prośbę cesarza Henryka Nr. 2...
w wielu kręgach chrz. dominuje Biblia Jakubowa...,
te Biblie to są różnie tłumaczone, na ogół z greki na łacinę, z łaciny na..., podobnież nasz Wujek tłumaczył i z jednego języka i z drugiego? Ale w jakim j. był pisany ST to chyba dokładnie niewiadomo, a przekazy ustne ..., w aramejskim, czy hebrajskim?
Europa była od zawdy w kręgu cywilizacji łacińskiej, ale zdarzały się krucjaty przeciw heretykom...
G.
Problemy blogspotu zauważyłam dziś , może uda mi się tu wpisać cokolwiek. Te robaczki zamiast pisma, które znamy, jak długo trzeba się tego uczyć?
ReplyDeleteArabskie robaczki - nie jest ich wiele i nie są trudne do nauczenia, ale są inne problemy.
DeleteKropki i apostrofy nad literami - napisałem o tym w komentarzu powyżej.
Samogłoski - nie ma ich w języku pisanym, no bo po co? Przecież jak sama nazwa wskazuje spółgłoski nie da się samodzielnie wymówić.
Wyjątkiem jest litera A - no bo jak bez niej wymówić słowo Allach?
No i jeszcze na dodatek - pismo - od prawej do lewej. Żeby było śmieszniej, to cyfry pisze się od lewej po prawej.
I oczywiście cyfry, które my nazywamy arabskim, są w języku arabskim całkiem inne.
Interesujący wpis - choć trudno mi się jeszcze czyta... Pozdrawiam serdecznie!
ReplyDeletePierwsza sprawa - oszczędzaj oko!
DeleteDziękuję za wizytę i pozdrawiam.
Iran wydawał mi się zawsze takim bardziej szlachetnym krajem ze względu na swoją dawną historię. Pomijając fakt krwawego tłumienia różnych ruchów wolnościowych. Pamiętam jak się dziwiłam, gdy oni organizowali swoją rewolucję islamską, bo wydawało mi się że Reza Pahlavi jest takim nowoczesnym władcą.
ReplyDeleteRzymskie wakacje oglądałam kilkakrotnie. Taki przyjemny lekki film i Gregory Peck utożsamiany z niebywałym dżentelmenem. Nigdy nie myliłam dwóch aktorek Hepburn.
Podczas moich wielokrotnych wyjazdów do UK w latach 90. i potem zainteresowałam się Kurdami, którzy zamieszkują trzy kraje. Anglicy im bardzo pomagali. Mało o nich wtedy wiedziałam, ale poczytałam o ich tragicznych losach, również związanych z Iranem.
Miałem podobne wyobrażenie o Iranie chociaż docierały do mnie wiadomości o problemach Szacha.
DeleteKurdowie - tragiczna historia - miliony ludzi, którzy nigdy nie mieli swojego państwa. Tu nie widzę rozwiązania :(
Chyba muszę w końcu obejrzeć ten film, bo jesteś kolejną osobą, która go zachwala. A Kurdowie, z jednej strony intrygujący naród, ale z drugiej strony z historią, której nie chciałby podzielić żaden inny naród. Pozdrawiam
ReplyDeleteRzymskie Wakacje - nie wiem jakie wrażenie zrobi na współczesnych widzach, dla mnie zawsze jest miłym relaksem.
DeleteKurdowie - za mało wiem żeby cokolwiek dodać.
Taki wtręt, przepraszam...
ReplyDeleteKurdowie. Chcieliby niepodległości w jednym państwie.
Kurdystan. Obecnie podzielony jest między 4 państwa ościenne.
Większość opcji politycznych popiera tworzenie kurdyjskich autonomii w ramach państw zaborczych. Obecnie autonomia"de jure"obowiązuje w Iraku. W Syrii istnieje"de facto".
Naród jest rozgrywany przez swoich zaborców, np. w latach 70-tych u.w. Damaszek wspierał tureckich Kurdów przeciw Ankarze, a jednocześnie prześladował swoich, syryjskich Kurdów. 10 lat później Teheran wspierał irackich Kurdów przeciw Bagdadowi...
USA wspiera dążenia Kurdów do budowania terytoriów autonomicznych(Irak, Syria, ostatnio Iran). Milicja kurdyjska, peszmergowie zwalcza rebeliantów i terrorystów w Iraku, jak i w Syrii. Turcja na to nie pozwala...
Większość politycznych organizacji kurdystańskich na całym obszarze zamieszkania tego ludu to militarni narodowi socjaliści, czyli połączenie nacjonalizmu kurdyjskiego z marksizmem-leninizmem w wojskowej formie. W autonomiach panuje dyktatura sekularystów, ale to"tylko"osłona, bo w istocie od tysiącleci rządzą szejkowie i agowie. Tradycyjnie trwa struktura wioskowa i plemienna...
to streszczenie, parafraza....
Polacy żyli pod zaborami, Kurdowie żyją nadal...
G.
P.S. nie wiem dlaczego, ale z tamtego okresu filmowego najbardziej pamiętam"Śmierć w Wenecji", ale kto grał chłopca(Polaka), to sobie przypomnę...
tyle lat, a ja mam przed oczami scenę, jak henna spływa po wąsach głównego bohatera. Chyba też był na wakacjach...
Kurdowie...
DeleteNiestety już mam za małą głowę żeby pomieścić wszystkie kłopoty ludzkości.
Nie mieli nigdy samodzielnego państwa więc nie porównywałbym ich do Polski pod zaborami.
Nie słyszałem żeby robili jakieś starania w kierunku budowy własnego państwa.
Film Śmierć w Wenecji - bardzo słynne opowiadanie T. Manna, czytałem, ale jakoś do mnie nie przemawiało. Film pewnie też widziałem.
Ja jeszcze robię jakieś notatki, mam śmieszne"archiwum"prawie 20-letnie.
ReplyDeleteByło parę artykułów z działu publicystyki historycznej, w tym próby analogii walk niepodległościowych w czasie zaborów Polski i Kurdystanu. Np. we"Wprost", 2003 r. dostępny w sieci. Zbliża się rocznica powstania styczniowego, a mnie wpadł w ręce akurat materiał o sztyletnikach i odnalazłem powieść Rembeka..., może powrócę...
Chodzi o formy prowadzenia akcji zbrojnych przeciw zaborcom-u nas skrytobójczy sztylet, u Kurdów"miecz i sztylet"-i taki jest podtytuł w artykule..., tylko tyle. James Verini,"They Will Have to Die Now. Mosul and the Fall of the Caliphate", może kiedyś...
Robię to w celu ćwiczenia pamięci, bo z tą jest, jak jest..., poza tym mój zawód wymagał itd., a w dobie komputeryzacji świat to"globalna wioska"-jakby to śmiesznie nie wybrzmiało...
Filmy. Są różne upodobania..., zresztą i w kinie, i przy książce przysypiam...
pozdrawiam
G.
Notatki, archiwum - sugeruję uporządkowanie tego w jakimś zbiorze na komputerze, może opublikowanie w formie blogu albo jakoś inaczej.
DeletePozdrawiam.
"Archiwum"przeznaczyłem do spalenia, spakowałem z 15 kartonów(ok. 300 egz.) książek do rozdania"po ludziach"i do"mojej"wiejskiej biblioteki. Pasję czytelnika ograniczyłem do jednego tematu, w którym chciałbym być"ostry jak brzytwa"idąc śladem Oleksego. Są to książki ryzykowne, na indeksie i takie które w obecnej Polsce"aresztowane", a wydawcy tychże trafiają przed sąd, mimo, że są te egz. dostępne w bibliotece cyfrowej i nie tylko . Niektóre wznawiane nawet po 100(!)latach..., albo tłumaczone po 500(!)...niszowa sprawa...
ReplyDeleteTwój blog jest wyjątkowy..., jak i Twoje wpisy i przekazy, w formie i treści. Kulturalne.
pozdrawiam
G.
P.S. troszku się"przedstawiłem"i określiłem z lekka, dla porządku.
A kim jesteś G.? Bo przedstawiłeś się troszku, co podpowiada jakby pochodzenie sandomiersko- opatowskie, bo tam używają słowo troszku 🤔 z pewnością twój blog byłby również interesujący. 👏
DeleteJa akurat zaczęłam w tamtym tygodniu uczyć języka polskiego pewnego miłego Turka kurdyjskiego pochodzenia. Młody człowiek, świetnie wykształcony, mówi dobrze po angielsku, ożenił się z dziewczyną z mojego miasta. I pewnego razu przyszedł do mojej szkoły językowej 👏
Kiedyś chciałem być kimś..., chciałem, ale... itd.
ReplyDeleteTeraz staram się być tylko człowiekiem pokornym..., ale nie poddawać się tresurze kolejnych reżimów(patos?), wyrwać z niewolnictwa, przynajmniej w głowie, nie ulegać kłamstwu(jestem łacinnikiem)
Obecnie zajmuję się kompromitacjami, kontrowersjami i zakłamaniami, i mam obsesję, że panuje ogólna autocenzura, cenzura i hipokryzja(w Sieci). I kłamstwo.
Utwierdza mnie to przekonanie po przeczytaniu esejów prof. Chudego, a także zdanie J. M. Kosseckiego(?nazwiska mi się mylą, celowo?)..., docenta.
Lecha wielce sobie cenię! Jeszcze mnie nie pognał...
Kurda wykształconego...
Owszem, znałem i ja ...
W 1974 roku organizował tzw. "Dzień solidarności z narodem palestyńskim", mieszkał w akademiku na Żwirki i Wigury, a impreza miała miejsce w Proximie. Był zakładnikiem ruskich władz, synem jakiegoś wodza wioski na Kaukazie. Ruskie dali mu możliwość studiowania na obszarze pod ich zaborem. Wybrał Warszawę... . W jego pokoju na 1O piętrze obowiązywały jego zasady i prawa. A on je cierpliwie tłumaczył... W kącie w miejscu"nieczystym"stała drewniana pałka, a końcówka była obciągnięta wielbłądzią skórą. Starał się nie używać lewej ręki przy ...np. posiłkach, powitaniu itd. .... i takie tam..., "bajki"z jego klanu na Kaukazie.
ale się zapędziłem, wybacz Lechu i pozdrawiam.
Jedno słowo..., pochodzę z krainy"bosych Antków", jakby co,
pa
G.
Ardiola, Gaśnicowy - dziękuję za wizyty i pozdrawiam.
DeleteAby nam się Dobrodzieju/e/ki dobrze działo!
ReplyDeleteTak mawiał nasz Komendant w remizji po akcji..., a działo się to w Niepokalanowie, stacja kolejowa Szymanów...
G. jak ....