Przy dróżce rósł krzak róży,
a przy tej róży, siedzi wróżka i wróży.
Akurat szedł dróżnik dróżką,
zainteresował się wróżką.
Powiedz mi wróżko droga,
czy twoja wróżba jest droga?
Cóż to za dziwne py-tanie -
wróżba nie drużba, teraz nic nie jest tanie.
Lecz z dróżnikiem nie będę się drożyć
bo kolej usługi może podrożyć.
A wybierasz się w podróż wróżko?
Nie wybieram, to nie jest mój program,
na wyborach się ostatnio zawiodłam.
Och wybory, wy bory a my lasy
a między nimi dróżka,
a przy dróżce wróżka.
W-róży.
Aktualizacja -
Piątek, zapowiadali upalny dzień, pierwsza rzecz rano to wciągnąć kosze na śmieci.
Druga rzecz - spojrzałem uważnie na chodnik - ani jednej mrówki, normalnie o tej porze są ich tysiące.
Widać mają prognozy pogody nie mniej dokładne niż ludzie.
A ludzie...
Przypomniał mi się widok sprzed kilku lat - metalowy ul w upalny dzień...
Pszczoły, własnymi ciałami, starają się odizolować wybudowany przez ludzi dom od gorąca.
Dzisiaj, korzystając z chłodnej i słonecznej pogody wyszedłem na krótki spacer, zwróciłem uwagę na front jednego domu.
Część zachowana w starym stylu...
P.S.
A propos mrówki - w Nowym Roku mój laptop przestał reagować na moje linie papilarne - muszę wprowadzać hasła na klawiaturze.
Z jednej strony - ćwiczenie pamięci, z drugiej - nie wiem, może powinienem przestać myć ręce, ale chyba już za późno.


Mimo wszystko ul chyba jest izolowany, jak widzę... ale na upały nie ma rady. Pszczoły tak wylegają, gdy im gorąco, żeby w środku było ich mniej. Natomiast chłodzenie odbywa się przy pomocy ruchów skrzydełek u wylotka, siadają tam i machają, żeby chłodzić wnętrze ula.
ReplyDeleteTwoja wróżka może ma dobre wróżby na nowy rok? Może ma jakąś zniżkę na dobre wróżby?
Dziękuję za informacje o zachowaniu pszczół.
DeleteJednak interesujące jest, że obsiadły one ścianę wystawioną na słońce a nie schowały się po zacienionej stronie ula.
Zniżka na dobre wróżby?
Zniżkę zawsze można wynegocjować, ale czy te wróżby będą wtedy cokolwiek warte?
Bo zawsze zaczynają obsiadać na zewnątrz ula od strony wylotka, a na zdjęciu widać, że po tej stronie są wylotki, one się nie chowają przed słońcem, one opuszczają ul, bo w środku jest za gorąco i czerw (larwy) może się usmażyć, poza tym nie widać na zdjęciu, ale te, które są przy samym wylotku mogą wachlować skrzydełkami, aby ochłodzić wnętrze;
DeletePochodzę z rodziny pszczelarzy :-)
O tak, one wachlowały skrzydłami jak szalone.
DeletePszczelarze - szlachetny zawód :)
Kto tam dojdzie za pszczołami..Chyba tylko pszczelarze i badacze życia pszczół.
ReplyDeleteWierszyk w całość zamknięty
nie ma się czepić czego
wywiercę więc otworek
niech będzie niedomknięty:
Wróżka to nie skrzat
rodem z lasu wzięty,
róża - niech łyknie wody
wszak upał... jest wyjęty
z Pogody kieszeni.
Przyjdzie zapłacić ..suszą,
gdy Wróżka nic nie zmieni.
A mrówki i tak wiedzą swoje!
Wyjęty z Pogody kieszeni...
DeleteZastanowiło mnie to... jakoś miałem poczucie, że Pogoda otacza mnie całym swoim Ciałem, taki egocentryk jestem
A tu wizja pogódki, która trzyma różne dobrótki albo złótki (wcale nie złote) w kieszeni i wydziela według swoich kaprysów.
Mrówki są bardziej przewidywalne.
Wierszyk cudny, jak zwykle Twoje potyczki ze słowem podziwiam szczerze.
ReplyDeleteMrówki w ogrodzie, to podobno brak kleszczy, zawsze jakiś bonus.
Pszczoły bywają niesamowite!
Miło mi, że wierszyk Ci się podoba, dziękuję za pochwałę.
DeleteKleszcze w ogrodzie, jakoś w Australii nie słyszy się o kleszczach, jeszcze ich nie spotkałem i to chyba nie jest zasługa mrówek.
A propos mrówki... Co mają mrówki do Twojego laptopa?
ReplyDeleteMrówki w laptopie...
DeleteNie jest tak źle - mnie skojarzyły się z palcową identyfikacją - gdy naciskam klawisz żeby rozpoznał moje linie papilarne, to czuję w palcu mrowienie. A w tym roku jakoś nie czuję.
Jakiś popcorn w mózgu.
Aaa, teraz rozumiem! I to jednak nie popcorn, a przejściowa neuropatia, być może wynikająca jakiegoś ucisku w kręgosłupie.
DeleteWidzę, że sprowokowałem Cię do poważnych rozważań, dziękuję za sym-patię i uściski (kręgosłupa).
DeleteJa dostałam kiedyś od męża laptop na dotyk, ależ to była atrakcja, jak duży smartfon. Dałam córce. Pozwala się wnuczętom bawić , znaczy swoim dzieciom i zepsuły klapę. Nie dało się już tego naprawić czy skleić. Nie złościłysmy się tak bardzo, bo i tak dostałalyśmy używany 🤣 5 lat przetrwał. Gospodarzowi wcześniej kot wylał coś na ten laptop. On mi go dał wtedy, A moi spece naprawili. Bardzo im się podobał.
DeletePszczoły i mrówki to bardzo mądre i pożyteczne stworzenia. Wiedzą co robią 👍👏
A w świętokrzyskim piękna malownicza zima ☃️♥️
Świętokrzyskie - już sama nazwa jest bardzo obiecująca.
DeleteFascinating post. Bees 🐝 🐝 are so important to the environment. Warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
ReplyDeleteI appreciate warm greetings from wintery Montreal.
DeleteWierszyk na najwyższym poziomie :-)
ReplyDeleteA mrówek nie ma bo może zjadły już wszystkie mszyce i poszły gdzie indziej.
Te pszczoły z pewnością coś kombinują. Bo pszczoły są bardzo mądre.
O nie, mrówki wyszły spowrotem gdy tylko temparatura nieco spadła.
DeleteWitaj, dziękuję za odwiedziny i komentarz na moi blogu i to w nowym roku. Jak widzę lubisz tak jak ja rymować,
ReplyDeleteczego Ci więc winszować?
By pszczoły nie użądliły wróżki Róży,
bo to znajomości waszej nie posłuży.
A każda wróżba tyle warta,
ile Ty masz w życiu farta.
Tak, lubię ale dość rzadko udaje mi się zrymować jakąś całość.
DeletePozdrawiam.
Biedne te pszczoły. Owady to podobno w ogóle dobrzy meteorolodzy. Pozdrawiam
ReplyDeletePszczoły mają za sobą tysiące lat nieprzerwanej tradycji radzenia sobie z naturą i radzą sobie nieźle dopóki człowiek czegoś nie namiesza.
DeleteTu drugi biegun. Teraz jakieś -15, wszędzie śniegu sporo. Więc mrówek też nie widać... Miłego weekendu!
ReplyDeleteNa śniegu nie widać mrówek?
DeleteMoże to białe mrówki?
ReplyDeletePiękna opowieść przy dróżce – aż mam wrażenie, że sama wróżka siedzi gdzieś za rogiem i podsłuchuje nasze rozmowy.
Twoja obserwacja mrówek i pszczół jest fascynująca – natura zawsze nas czymś zaskoczy. To, jak pszczoły chronią ul przed upałem, to prawdziwa lekcja współpracy i wytrwałości.
A ten kontrast między starym a nowym na froncie domu… niby zwykłe fasady, a jednak pokazują, jak czas i zmiany wpisują się w codzienność.
Co do laptopa – może mrówki też mają w tym udział? 😉 Albo przynajmniej uczą cierpliwości i pamięci!
Czytając Twój tekst, mam ochotę wybrać się na spacer i przyjrzeć się światu tak uważnie, jak Ty. 🌞
Pozdrawiam i serdeczności ślę 🥰
Wróżka przy dróżce - a ja widzę Ciebie w tle jak snujesz gałęziową opowieść.
DeleteDziękuję za wizytę i pozdrawiam.
Lubię, że wplatasz drobne detale z życia – mrówki, pszczoły, fronty domów, problemy z laptopem – bo to dodaje tekstowi prawdziwego „smaku” i pokazuje, że obserwujesz świat uważnie, a nawet najzwyklejsze rzeczy mogą stać się inspiracją.
ReplyDeleteWierszyk o wróżce jest lekki i zabawny, a zaraz potem przechodzisz do realnych refleksji, co tworzy ciekawy kontrast między fantazją a codziennością. Czuć w tym poczucie humoru, ale też troszkę refleksji nad drobiazgami, które w rzeczywistości potrafią wciągnąć. Podoba mi się też ten fragment o laptopie – drobna frustracja, a jednocześnie codzienna anegdota, która każdy z nas może sobie wyobrazić.
Dziękuję za analityczny i życzliwy komentarz.
DeleteZasadniczo ten wpis miał ograniczać się tylko do wierszyka w kategorii rym-cym-cym, ale wena mi nie dopisała, wierszyk wydawał mi się jakiś niedokończony więc dopisałem co mi wpadło w oko.
Witaj prawdziwą zimą (u nas)Lechu
ReplyDeleteWierszyk przeczytałam z przyjemnością.
Pszczoły i mrówki.... Maleńkie stworzonka. O pszczołach kiedyś pisałam - https://szimena.blogspot.com/2018/07/czy-sa-zagrozone.html. O mrówkach nie. Jeszcze nie... A przecież to jest również ciekawy temat. Natura jest niezwykła, nadal zaskakująca.
Naprawdę nie ma u Was kleszczy?
Życzę Ci wielu pogodnych dni
Witaj w środku naszego lata.
DeleteJak dotąd mieliśmy 2 morderczo upalne dni, ale za chwilę przyszło ochłodzenie.
Pszczoły, mrówki - niesamowite stworzenia.
Kleszcze - wikipedia podaje, że w Australii mamy aż 17 rodzajów kleszczy żywiących się ludzką krwią, ale jakoś ich nie spotkałem ani nie słyszałem o przypadkach ukąszeń.
Co innego pijawki - wyssały sporo mojej krwi.
Fajnie łączysz codzienne obserwacje z poetycką zabawą słowem. To mi się podoba:-)
ReplyDeleteCieszę się, że Ci się spodobało.
DeleteNiestety umysł jakiś niemrawy, rzadko przychodzi coś do głowy.