Monday, May 25, 2026

Ale jaja

 Dość długo siedziałem cicho, ale w końcu jajo się stłukło... nie jedno...


Jedna z naszych wnuczek dostała zadanie zorganizowania obozu treningowego dla drużyny canoe-polo.
Poszła na łatwiznę - zaprosiła 6-8 osób na nocleg w rodzinnym domu.
Rezultat - wyeksmitowana część rodziny sprowadziła się do nas na dwie noce.
Znaczy dwa śniadania...


---


---


Pozostałe składniki, a było ich chyba tuzin, nie były tak fotogeniczne.

Jednak nie samym chlebem człowiek żyje.
Po 7 tygodniach nieuchwytności zgłosiła się wreszcie firma, która wymieni nam zrujnowane w Wielki Piątek - KLIK - drzwi od garażu...


Firmę reprezentował jeden pan - pełne uznanie - bez żadnej pomocy zlikwidował prowizoryczne drzwi i zainstalował nowe co było całkiem skomplikowaną operacją.
Do tego był bardzo rozmowny co stwarzało pewien kłopot - zostać z nim pamiętając, że - pańskie oko konia tuczy, czy cieszyć się towarzystwem wnucząt.
Musiałem się nieco rozdwoić.

Przy okazji odświeżyłem swoją wiedzę na temat nowoczesnych technologii.
Pan od drzwi wyliczył mi conajmniej 5 plusów dzięki którym nowe drzwi są lepsze od starych. Półgębkiem wspomniał istotny dla mnie detal - trzeba je regularnie czyścić i co trzy lata organizować konserwację.
No tak, a te stare... przetrzymały 27 lat bez żadnych pielęgnacji.

22 comments:

  1. Nowoczesne technologie są mniej odporne na upływ czasu. Mam starą lodówkę mającą ze 30 lat. Raz się zepsuła i wezwałam fachowca do naprawy. Pytałam, czy muszę ją wymieniać. Powiedział, że dopóki chodzi, to nie trzeba jej wyrzucać, bo takich wytrzymałych już dzisiaj nie produkują.
    Może i nowa brama wytrzyma dłużej niż producent przewiduje. O ile nikt w nią nie wjedzie ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A to dylemat -
      czy planować konserwację drzwi czy liczyć na to , że znowu ktoś w nie wjedzie i ubezpieczenie kupi nam nowe?

      Delete
    2. Masz trzy lata, żeby się zastanowić ;-)

      Delete
    3. Trzy lata... na znalezienie chętnego do wjechania w drzwi.

      Delete
  2. Nad starszym sprzętem nie trzeba było się tak trząść, dało się go przekazać wnukom w spadku, bo sprzęt mógł przeżyć nawet nas.
    Jak to łatwo i szybko zepsuć (wjechać w drzwi), a jak długo schodzi na to by naprawić....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Konsekwencje ułamka sekundy braku uwagi - 7 tygodni pewnej niewygody, niby wszystko naprawione, ale standard już inny.

      Delete
  3. Nie tyle nie samym chlebem żyje człowiek, ile nie samymi jajkami żyje człowiek...
    Życzę Twojej bramie garażowej 100 lat bez serwisu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jajka nie lubią samotności.
      Brama bardzo dziękuje za życzenia.

      Delete
  4. Historia z tymi drzwiami jesu naprawdę wciągająca 😁

    ReplyDelete
    Replies
    1. I to jest właśnie kłopot, nie dać się wciągnąć w drzwi.

      Delete
  5. A to omlet był czy jajecznica?
    Gdyby wszystkie drzwi wytrzymywały bez konserwacji, to bezrobocie byłoby jeszcze większe!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jajecznica.
      Bezrobocie... nie wiem czy konserwacja bram może tu coś pomóc, fachowcy-naprawiacze byli, są i będą potrzebni.

      Delete
  6. Zapachniało mi jajkami na bekonie :-) No i fasolką w sosie z tostami.
    Pralka z końca lat 70-tych chodziła do 2017 r. A teraz sprzęty nafaszerowane elektroniką mają swoje wymagania klimatyczne ;-) temp, wilgotność itp.Oby brama trzymała formę ...jak właściciel garażu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jajka były głównie na boczku, na środku zaś był głównie łosoś.
      Lepiej nie porównywać bramy do właściciela bo temu ostatniemu często zdarzają się pomyłki.

      Delete
    2. Ale forma zawsze dopisywała, sądząc po licznych biegach nie tylko na orientację :-)I niech taka będzie.

      Delete
    3. Forma dopisywała, ale ostatnio to dopisują się tylko lata.

      Delete
  7. Oczywista oczywistość, że nowe technologie mają krótki okres ważności i są bardziej delikatne. Wszystko po to aby je szybciej zmieniać na nowe i biznes się kręci. Takie to czasy:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W dawnych czasach śpiewano - kobieta zmienną jest.
      Wygląda na to, że obecnie kobiety zeszły na dalszy plan, zmienna jest pogoda, polityka i technologie.

      Delete
  8. Mój dom przyszedł z automatycznie otwieranymi drzwiami, jednoczęściowymi, które parę lat później się popsuły-i jak mi powiedziano, były bardzo, bardzo stare. Obdzwoniłem kilka specjalistów, ogłaszających się, że instalują takie drzwi. Nie wiem dlaczego, ale ci angielskojęzyczni nie odpowiadali na moje pytania, ale "odszczekiwali", jakby mi robili łaskę, że w ogóle ze mną rozmawiają.

    Zadzwoniłem do dwóch polskich firm ogłaszających się w Polskim Przewodniku Handlowym (wychodzącym w Toronto od lat 80. XX w.) i muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem: poświęcili mi dużo czasu, zadali wiele pytań i wyjaśnili, czym się różnią różne modele oferowanych drzwi. Wybrałem jedną z tych firm--było to ze 20 lat temu--fachowiec zrobił świetną robotę i zapłaciłem $1.500 (i to gotówką 😁). Drzwi do dzisiaj działają bez zarzutu, a jedyną konserwacją, jaką przeprowadzam co 1-2 lata, to naoliwienie "szyn", po których przesuwają się kółeczka przy otwieraniu i zamykaniu garażu. Również parę lat temu wymieniłem elektryczny otwieracz garażu i poprosiłem o to tego samego fachmana--do dzisiaj świetnie się sprawuje.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo miłe - doświadczyć pomocy od rodaka :)

      Delete
  9. Uwielbiam jajecznice, byle nie z pomidorami....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadzam się, wszelkie dokładki spożywać osobno.

      Delete