Friday, November 24, 2017

Pisane rano

Wczoraj - czwartek - byłem na ostatnim w tym roku koncercie z serii Mostly Mozart. Koncerty odbywają się o 11 rano więc 99% publiczności to "seniorzy". Dodatkową atrakcją koncertu jest kawa i ciastko. Kto wie czy nie jest to główna atrakcja gdyż te ciastka znikają coraz wcześniej. Na koncert dotarliśmy ponad pół godziny przed rozpoczęciem a po ciastkach nie pozostało już nawet okruszka.
Może to i lepiej bo dzięki temu inne zmysły były bardziej wyostrzone, a warto było.

Mozartowska część koncertu to trio fortepianowe - KV. 496. Prowadzący koncert zauważył, że słuchając tego utworu można sobie wyobrazić, że Mozart wstał rano, w dobrym humorze i po śniadaniu, za jednym posiedzeniem, napisał ten utwór.

Proszę posłuchać -  KLIK - rzeczywiście, nie sposób sobie wyobrazić, że to mógłby być rezultat długiej, starannej, przemyślanej pracy.

Muszę wyznać, że głównym motywem do napisania powyższego było wstawienie tego linku do youtube. Teraz mogę po śniadaniu, kliknąć i posłuchać. Trudno sobie wyobrazić żebym potem miał ochotę na jakąś staranną i przemyślaną pracę.

Sunday, November 19, 2017

Niedzielne czytanie - słowo

"...oczywiście wiesz dużo o hinduiźmie, Mniej więcej panie, mniej więcej, Dlaczego tak mówisz, Ponieważ to tylko słowa i tylko słowa, i poza słowami nie ma w tym niczego,Czy ganesz to słowo, zapytał dowódca, Tak, słowo, które, jak wszystkie inne, może być tylko wytłumaczone przy pomocy większej ilości słów, ale powieważ słowa, których używamy, skutecznie lub nie, do wytłumaczenia innych słów, mogą wymagać wytłumaczenia, nasza rozmowa prowadzi do nikąd, prawda i fałsz będą się przeplatać, jak jakiś rodzaj klątwy, i nigdy się nie dowiemy co było prawdą a co nie, Powiedz mi o ganeszu, Ganesz jest synem sziwy i parwati, która jest również znana jako durga lub kali, bogini z setką rąk, Gdyby miała setkę nóg możnaby ją nazwać stonogą, zauważył jeden z ludzi ze stłumionym śmiechem, jakby żałując słów, które właśnie wyszły z jego ust. Mahout (poganiacz słoni) zignorował uwagę i ciągnął dalej, Możnaby powiedzieć, że to dokładnie to co przydarzyło się waszej dziewicy, ganesh został poczęty przez swoją matkę parwati, samą, bez udziału jej mężą , sziwy, który, będąc wieczny, nie czuł potrzeby posiadania potomstwa..."

José Saramago - The Elephant's Journey.

Jak José Saramago pisze widać powyżej, ma swój własny system budowy zdań, To samo dotyczy prowadzenia wątku myślowego, choć ten dostosowany jest do fabuły i w przypadku cytowanej powyżej książki jest równie powikłany jak wędrówka słonia przez bezdroża Portugalii, Dezorientuje to nieco na początku czytania, potem bawi, jeszcze nie dotarłem do końca opowieści  więc nie wiem czy nie przerodzi się to w znużenie, Druga cecha twórczości Saramago, to jego wrogość do religii, którą manifestuje w kążdej mozliwej sytuacji, a może nawet częściej, Częściej niżby należało, dodam od siebie, gdyż czasami analogie sa dość naciągane, a czasem teksty biblijne są nieco przekręcone, Nie wiem czy to skuteczne, czy nie, nie wiem zresztą jaki skutek autor chciał osiągnąć, W moim przypadku osiągnął, to że czytam jego książki z podejrzliwym uśmiechem.


Więcej o książce TUTAJ.

Thursday, November 16, 2017

YES

Wczoraj podano do wiadomości wyniki ankiety na temat małżeństwa osób jednej płci.
Zgodnie z przewidywaniami większość (61.6%) poparła.

Szczegóły TUTAJ.

To nie było referendum tylko ankieta, koszt $120 mln., w związku z czym jej wynik do niczego nie zobowiązuje, ale otwiera drogę dla parlamentarzystów, aby złożyc projekt ustawy.
Już jest podobno przygotowany, mają nadzieję głosować przed Świętami i od Nowego Roku - hulaj dusza.

Projekt ustawy przewiduje ochronę przekonań religijnych. Praktycznie znaczy to, że marriage celebrant, osoba prowadząca ceremonię podpisania aktu małżeństwa, może odmówić udzielenia ślubu jeśli jest on niezgodny z wymaganiami jego wiary.

Było sporo szumu, że to samo powinno dotyczyć innych zawodów. Na przykład cukiernik mógłby odmówić upieczenia tortu weselnego, lista możliwości nie ma końca, no bo w takim razie hydraulik mógłby odmówić naprawy prysznica, itd.
Prawdopodobnie ta propozycja nie będzie dyskutowana.

Mnie zastanowił inny problem.
Czy będzie dozwolone małżeństwo bliskich członków rodziny o tej samej płci - dwóch sióstr, albo braci, albo ojciec i syn.
Rzuciłem to pytanie na parafialnym spotkaniu towarzyskim.
Oczywiście, że nie - przecież to kazirodztwo!

Kazi- rodztwo - o jakim "rodztwie" może być mowa w małżeństwie osób jednej płci?
Niestety powyższe nie przekłada się na angielski, tutaj jest to incest czyli związek nieczysty, bardzo nieprecyzyjny termin.

P.S. Moje wcześniejsze wpisy na ten temat są pod etykietą tęcza. Etykieta pod wpisem.

Tuesday, November 14, 2017

Kristallnacht

Prawie tydzień temu minęła 79 rocznica Kristallnacht - KLIK - ogólnoniemieckiego pogromu Żydów w 1938 roku.
Zbierając dane do opowieści o braciach Mann zwróciłem uwagę na zaskakujący fakt.
Pretekstem do pogromu był zamach na sekretarza niemieckiej ambasady w Paryżu dokonany przez Herszela Grynszpana, zamieszkałego na stałe w Niemczech Żyda o polskim obywatelstwie.
Podczas pogromu ponad 90 osób straciło życie. Wkrótce rozpoczął się pogrom na szerszą skalę, w wyniku którego życie straciły miliony niewinnych osób.
Mnie zaskoczył szyderczy kaprys prawa i historii - Herszel Grynszpan, który bez wątpienia popełnił zbrodnię i zasługiwal na karę - właśnie dzięki tej zbrodni uratował swoje życie.
Uratował go skomplikowany charakter sprawy - zbrodnia we Francji, ofiara - obywatel niemiecki, przestepca - obywatel polski zamieszkały na stałe w Niemczech. Żaden sąd nie potrafił sobie z tym poradzić.
Typowe problemy wynikające z trójpodziału władzy.

P.S. Celowo podałem link do angielskiej strony wikipedii gdyż, po pierwsze zawiera ona link do strony o H. Grynszpanie, a po drugie angielska strona o H. Gryszpanie wspomina , że przeżył wojnę, że widziano go jeszcze w 1960 roku.

Sunday, November 12, 2017

Niedzielne liczenie - rowerzyści

Powstał szatan przeciwko Izraelowi i pobudził Dawida, żeby policzył Izraela...."
Księga Kronik 21.1 - KLIK.

Jeśli druga niedziela listopada, to liczenie rowerzystów. Niby banalne, ale dwa opisane w świętych księgach precedensy dają dużo do myślenia.

Pierwszy, motto tego wpisu - sztan pobudził króla Dawida do liczenia ludzi. Proszę przeczytać ten fragment Biblii - to jest makabra. Bóg traktuje czyn Dawida jako ogromny grzech i daje mu do wyboru - 3 lata głodu, albo trzy miesiące porażek militarnych, albo 3 dni miecza Pańskiego. Dawid zdał się na działanie Boga, trzecią opcję. Rezultat - 70 tysięcy ofiar.

Przypomnę jeszcze jeden spis -
"Tymczasem August, rzymski cezar, wydał dekret o powszechnym spisie ludności w swoim państwie. Był to pierwszy taki spis od chwili, gdy Kwiryniusz został gubernatorem Syrii. Wszyscy udawali się więc do swoich rodzinnych miejscowości, aby dać się tam zapisać. Józef musiał wyruszyć z Nazaretu w Galilei do Betlejem w Judei, rodzinnego miasta króla Dawida. Pochodził bowiem z jego rodu. Wybrał się więc w drogę wraz z Marią, swoją narzeczoną, która była już w zaawansowanej ciąży...".
Ewangelia wg św Łukasza 2,1-5 

To mnie nieco uspokoiło, im dalej od Izraela tym bezpieczniej robić spis. Zaryzykowałem więc i ja. Na marginesie przyznam się, że robię takie spisy już od wielu lat. Prócz listopadowego, niedzielnego, jest jeszcze marcowy, wtorkowy, wtedy liczymy ludzi jadących na rowerach do pracy. Organizator spisów - Bicycle Victoria - szczodrze wynagradza ten wysiłek. Za dzisiejsze 2 godziny dadzą $60 dotacji dla Society of St Vincent de Paul.

Jako spisowy weteran mam pierwszeństwo w wyborze miejsca spisu - oczywiście blisko domu i w spokojnym miejscu. Takim jak to:



Zadanie nie jest takie łatwe. Trzeba liczyć osobno rowerzystów, biegaczy, chodziarzy, psy i innych na przykład wózki z dziećmi czy osoby na hulajnogach. Prócz tego trzeba zaznaczyć skąd liczona osoba przybyła i dokąd się udała. Na skrzyżowaniu szlaku rowerowego z ulicą daje to 12 możliwości.
Nic dziwnego, że po 2 godzinach nieco kręciło mi się w głowie. 


Wyniki: 65 rowerzystów, 82 spacerowiczów, 20 biegaczy, 23 psy.

P.S. Wynik Dawidowego spisu: Izrael 1.1 miliona mężczyzn zdolnych do noszenia broni, Judea - 470 tysięcy.

Saturday, November 11, 2017

11/11 godzina 11

Dzisiaj rocznica zakończenia Wielkiej Wojny. W Australii tak się to właśnie nazywa.
Tak się złożyło, że o godzinie 11 zaczynał się koncert symfoniczny, na który wzięliśmy naszego najmłodszego wnuka 6.5 roku.
Prowadzący imprezę poprosił wszystkich o powstanie i uczczenie rocznicy minutą ciszy. Wszyscy posłuchali, z jednym wyjątkiem, harfistka coś tam sprawdzała w swoim instrumencie - Chinka. Jednak podświadomość posiada rasową orientację.

Koncert nosił tytuł The Composer is Dead.
Dobry pomysł - skoro nie żyje, to są podstawy podejrzewać jakąś zbrodnię i pod tym pretekstem prowadzący imprezę przesłuchuje kolejne grupy instrumentów a te na swój sposób prezentują swoje alibi.
Wszystko dobrze, ale podejrzewam, że wszystkim prezenterom programów dla dzieci wmówiono, że dzieci nie potrafią się skupić na dłużej niż minutę w związku z czym prezenter strasznie głośno mówił, wygłupiał się, krzyczał, podskakiwał. Popatrzyłem na dzieci dookoła, wszystkie te poniżej 10 lat wkrótce straciły kontakt z prezenterem, ożywiały się dopiero gdy grała orkiestra.

Opis programu i migawki z koncertu (w San Francisco) - TUTAJ.