Sunday, March 1, 2026

Hiszpański rytm

 Wczoraj obejrzeliśmy wraz z żoną Jezioro Łabędzie.

Który to już raz?
W ostatnich 3 latach obejrzeliśmy przynajmniej 3 razy - magnesem był oczywiście udział naszego wnuka Feliksa. A przedtem - też pewnie trzy razy.

Mimo to, a może właśnie dlatego, od początku poczułem, że właśnie w takim otoczeniu chciałem być.
Publiczność - zaskoczenie - na występy baletowe przychodzi wielu rodziców ze swoimi pociechami, które właśnie uczą się tańca w jakiejś szkole baletowej.
Tym razem to nie wchodziło w rachubę, występ dla tego towarzystwa odbył się o 2. a nasze przedstawienie było o 7:30.
Spodziewałem się więc przewagi osób w mojej kategorii wiekowej a tymczasem przeważyła młodzież - szczupła, zgrabna, wesoła.
Przeważyła to może niewłaściwe słowo bo osoby starsze, choć w mniejszości, ważyły chyba więcej.

Kurtyna w górę... na scenie sala balowa, zrobiło mi się ciepło na sercu, poczułem się jeszcze lepiej.
Książe Zygryd bawi się doskonale do czasu gdy pojawia się Zły Duch (nasz wnuk, ładnego gagatka się dochowaliśmy).
Książe wybiera się na polowanie nad jeziorem, w ręku trzyma... no właśnie, co on trzymał? Według scenariusza trzymał kuszę, ale ja widziałem drona.

Przerwa a potem kontynuacja - sala balowa - taniec hiszpański - KLIK.
Taniec się skończył a moje myśli pozostały w Hiszpanii...
Oczywiście mam na myśli mój poprzedni wpis - inwazja Maurów na Hiszpanię, ale do głowy przyszła mi inna inwazja - KLIK..
"A czyjeż to imię rozlega się sławą?
 Kto walczy za Francję z Hiszpanami krwawo?
 To konnica polska, sławne szwoleżery
 Zdobywają cudem wąwóz Somosierry..."

Autorka - Maria Konopnicka.

Oj-oj-oj.... zrobiło mi się jakoś niemiło.
Od razu przypomniał mi się inny przykład rosyjsko-hiszpańskich sympatii - Rymski-Korsakow - Kaprys Hiszpański - tutaj umieszczony w wąwozie bardziej wąwozistym niż Samosierra - KLIK
Rosja - Hiszpania = Napoleon, wspólny wróg.
Zastanowiłem się - czy Polska miała kiedyś wspólnego z kimś wroga?

Książe i łabędzie zmierzają tanecznym krokiem do nieuchronnej zagłady.
Nasz Wnuk w demonicznym kostiumie triumfuje.

Wychodzę na zewnątrz - duszna noc, podchodzę do samochodu i odnoszę wrażenie, że.... ktoś podrzucił nam świnię...

Rosjanie? Hiszpanie? Wnuczek?