Kamil i Kamila, oboje byli k..a mili
więc milicję założyli... i dobrze sobie żyli.
Czasem komuś przyłożyli,
w decyzjach się nie mylili,
szczególnie gdy się modlili.
Czasem nawet się namyślili,
lecz nie trwało to nawet chwili,
a wszyscy ich za to chwalili
i głowę przy tym chylili.
Pewnego razu się namydlili
i może od tego mydła
praca jakoś im zbrzydła.
Kamil poprosił Antka...
- wiesz Antku, moja partnerka - Kamila - mili-cjan-tka -
czy mógłbyś jej podać cjanku
na przykład w... obarzanku?
Nie minęła nawet doba
Antek przyniósł oba-rzanki - nie jeden lecz oba
znaczy dwa - dla Kamila i Kamili
żeby sobie nie zazdrościli.
Och, jakże mile Kamilu -
obarzanki a potem dylu-dylu.
Zacznijmy od tego... po połowie.
No, czemu drapiesz się po głowie?
Na to Kamil, a był już prawie nagi,
... od obarzanka mogę dostać zgagi.
Och daj spokój, głupie to obawy.
zjedz połowę, choćby dla zabawy.
I nie zwlekając zatkała mu dziurki w nosie,
Kamil usta otworzył jak prosię,
Kamila wepchnęła mu obarzanek w gardło
i samo się jakoś pożarło.
Potem sama zjadła obarzanka troszkę,
Kamil wyszeptał - gorzko mi gorzko.
Gorzko, gorzko? Znaczy chcesz całować -
proszę bardzo, nie będę żałować...
I w ten sposób dotrwali do ranka.
Zaraz potem Kamil złapał Antka -
- Coś ty zrobił z tymi obarzankiem?
- Jak prosiłeś - posypałem cjankiem,
...mili, mili, milicyjna dawka.
Żyjcie dalej, niech wam przejdzie czkawka.
A skąd ten czarny humor kryminalny?
ReplyDeleteZwiedzałeś jakiś zakład karny?
Czy z lektur jakichś, z książki nowej,
choć o dawnej milicji - tej ludowej?
Kręte drogi Twych skojarzeń
wiodą tu do dramatycznych zdarzeń.
Będzie śledztwo - skąd cyjanek,
czyją ręką posypany obwarzanek.
I dlaczego zwykły kęs pieczywa
niebezpieczna tajemnicę skrywa?
Trafiła kosa na kamień!
DeleteTy się ze mną blogami zamień.
Chociaż wtedy również nie dam rady
historyczne prowadzić wykłady.
Co zostało? Zawołać milicję?
W polskim Sejmie wesprzeć opozycję?
O azyl poprosić w Budapeszcie?
Poddaję się - gdzie chcecie mnie bierzcie!
Super rozmowa moi mili
Deletenie zwlekam więc ani chwili
by się przyłączyć do dialogu
i pogratulować wam obojgu!
Dialog w trójkę - to chyba trójnóg -
Deletestojak, który nie traci równowagi.
Bardzo przydatny w obecnych czasach.
Czas nie pili, ale .towarzysze mili
Deletewięc dołąozam do trójnoga
bo w te klocki- jestem...noga.
Podczepię się na dokładkę
choć z tym obwarzankiem
...niewiele mam wspólnego
Acz dla dobra publicznego
mogę być...asekurantem. ;-)
Czwarta noga do trójnoga,
Deleteola-boga.
Do tego obarzanki dwa,
każdy połówkę niech ma.
Mogą być nawet bez cjanku
dotrwamy tak do poranku.
Ja niestety tylko prozą, jeżeli można...
ReplyDeletePodziwiam talent do rymowania.
A wiersz Milicjanci świetny. Dobrze się czyta
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję za pozdrowienia i wyrozumiałość.
DeleteW wierszyku więcej rymu niż sensu,
często wybieram łatwiznę.
Nie podążę za waszym talentem
ReplyDeletechociaż mój ojciec był milicjantem🤣
Nie podążysz?
DeleteMam nadzieję, że nie przekroczyliśmy dozwolonej prędkości.
Niebiescy z suszarką zawsze w pogotowiu w razie czego.🤣
ReplyDeleteStoją zawsze przy znakach 50km/h
DeleteBardziej niebezpieczni są ci, którzy stoją dalej od znaku.
DeleteAle Cię naszło! Twórczość arcyradosna 😍.
ReplyDeleteNo cóż, starcza bezczynność może być niebezpieczna.
ReplyDeleteNo że też ja tak nie potrafię 😢
ReplyDeleteMnie pisanie rymów napadło w pierwszej pracy (PRL, 60 lat temu) - nie miałem nic lepszego do roboty.
Delete