Saturday, April 11, 2026

Milicjanci

Kamil i Kamila, oboje byli k..a mili
więc milicję założyli... i dobrze sobie żyli.
Czasem komuś przyłożyli,
w decyzjach się nie mylili,
szczególnie gdy się modlili.
Czasem nawet się namyślili,
lecz nie trwało to nawet chwili,
a wszyscy ich za to chwalili
i głowę przy tym chylili.

Pewnego razu się namydlili
i może od tego mydła
praca jakoś im zbrzydła.
Kamil poprosił Antka...
- wiesz Antku, moja partnerka - Kamila - mili-cjan-tka -
czy mógłbyś jej podać cjanku
 na przykład w... obarzanku?

Nie minęła nawet doba
Antek przyniósł oba-rzanki - nie jeden lecz oba
znaczy dwa - dla Kamila i Kamili
żeby sobie nie zazdrościli.
Och, jakże mile Kamilu - 
obarzanki a potem dylu-dylu.
Zacznijmy od tego... po połowie.
No, czemu drapiesz się po głowie?

Na to Kamil, a był już prawie nagi,
... od obarzanka mogę dostać zgagi.
Och daj spokój, głupie to obawy.
zjedz połowę, choćby dla zabawy.
I nie zwlekając zatkała mu dziurki w nosie,
Kamil usta otworzył jak prosię,
Kamila wepchnęła mu obarzanek w gardło
i samo się jakoś pożarło.

Potem sama zjadła obarzanka troszkę,
Kamil wyszeptał - gorzko mi gorzko.
Gorzko, gorzko? Znaczy chcesz całować -
proszę bardzo, nie będę żałować...
I w ten sposób dotrwali do ranka.
Zaraz potem Kamil złapał Antka -
- Coś ty zrobił z tymi obarzankiem?
- Jak prosiłeś - posypałem cjankiem,
...mili, mili, milicyjna dawka.
Żyjcie dalej, niech wam przejdzie czkawka.


17 comments:

  1. A skąd ten czarny humor kryminalny?
    Zwiedzałeś jakiś zakład karny?
    Czy z lektur jakichś, z książki nowej,
    choć o dawnej milicji - tej ludowej?
    Kręte drogi Twych skojarzeń
    wiodą tu do dramatycznych zdarzeń.
    Będzie śledztwo - skąd cyjanek,
    czyją ręką posypany obwarzanek.
    I dlaczego zwykły kęs pieczywa
    niebezpieczna tajemnicę skrywa?




    ReplyDelete
    Replies
    1. Trafiła kosa na kamień!
      Ty się ze mną blogami zamień.
      Chociaż wtedy również nie dam rady
      historyczne prowadzić wykłady.
      Co zostało? Zawołać milicję?
      W polskim Sejmie wesprzeć opozycję?
      O azyl poprosić w Budapeszcie?
      Poddaję się - gdzie chcecie mnie bierzcie!

      Delete
    2. Super rozmowa moi mili
      nie zwlekam więc ani chwili
      by się przyłączyć do dialogu
      i pogratulować wam obojgu!

      Delete
    3. Dialog w trójkę - to chyba trójnóg -
      stojak, który nie traci równowagi.
      Bardzo przydatny w obecnych czasach.

      Delete
    4. Czas nie pili, ale .towarzysze mili
      więc dołąozam do trójnoga
      bo w te klocki- jestem...noga.
      Podczepię się na dokładkę
      choć z tym obwarzankiem
      ...niewiele mam wspólnego
      Acz dla dobra publicznego
      mogę być...asekurantem. ;-)

      Delete
    5. Czwarta noga do trójnoga,
      ola-boga.
      Do tego obarzanki dwa,
      każdy połówkę niech ma.
      Mogą być nawet bez cjanku
      dotrwamy tak do poranku.

      Delete
  2. Ja niestety tylko prozą, jeżeli można...
    Podziwiam talent do rymowania.
    A wiersz Milicjanci świetny. Dobrze się czyta
    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za pozdrowienia i wyrozumiałość.
      W wierszyku więcej rymu niż sensu,
      często wybieram łatwiznę.

      Delete
  3. Nie podążę za waszym talentem
    chociaż mój ojciec był milicjantem🤣

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie podążysz?
      Mam nadzieję, że nie przekroczyliśmy dozwolonej prędkości.

      Delete
  4. Niebiescy z suszarką zawsze w pogotowiu w razie czego.🤣

    ReplyDelete
    Replies
    1. Stoją zawsze przy znakach 50km/h

      Delete
    2. Bardziej niebezpieczni są ci, którzy stoją dalej od znaku.

      Delete
  5. Ale Cię naszło! Twórczość arcyradosna 😍.

    ReplyDelete
  6. No cóż, starcza bezczynność może być niebezpieczna.

    ReplyDelete
  7. No że też ja tak nie potrafię 😢

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie pisanie rymów napadło w pierwszej pracy (PRL, 60 lat temu) - nie miałem nic lepszego do roboty.

      Delete