Play with Fire - taki był tytuł dzisiejszego koncertu z serii Mostly Mozart.
Aż 5 utworów - cztery z nich mają ogień w tytule, ostatni - Symfonia Haffnerowska Mozarta - tytuł bez ognia, ale Wikipedia wspomina, że Mozart w liście do ojca wspomniał, że utwór powinien być wykonany " z ogniem".
Wszystkie informacje i nagrania w Post Scriptum.
Bardzo długo czekaliśmy na ten koncert, aż od Wielkanocy.
Pierwsze wrażenie - w foyer - chyba więcej ludzi niż zwykle.
Drugie wrażenia - ciasteczka - przypomnę - na tej serii koncertów serwują ciasteczka i gorące napoje.
No więc ciasteczek było mało, za to całe piramidy "pies"...
Rzeczywiście, poczułem trochę ognia w żołądku.
Koncert - doskonały - wyszukałem na YouTube wykonania wszystkich utworów, ale daleko im do tego co wysłuchałem w sali koncertowej.
Największe wrażenie zrobiło na mnie preludium C. Debussy - Feux d'artifice - Fajerwerki.
Koniec koncertu - zbieramy się dość szybko bo w planie jeszcze sporo spraw.
Schodzę szybko po schodach i słyszę jakieś krzyki - spoglądam w dół - katastrofa - ktoś się przewrócił podczas zjazdu na ruchomych schodach i... lawina ciał ludzkich.
Zanim zszedłem ze schodów to wyciągnęli już 6 osób i akcja była w toku.
Przyjechała straż pożarna, 2 patrole policji i 4 karetki pogotowia.
Po dojechaniu do domu wybieram się po zakupy - na głównej drodze korek, z daleka widzę migające światła. Niestety nie ma wyjścia, muszę posuwać się w korku.
Kątem oka widzę leżący na jezdni całkowicie zgruchotany motocykl.
Jeszcze krótka wizyta u najstarszej wnuczki - zaziębiona więc Babcia ugotowała jej rosół.
Następny punkt - wizytacje klientów Stowarzyszenia św Wincentego - tylko dwa wezwania.
Pierwsza klientka wspomina, że miała ostatnio wymieniany rozrusznik serca.
To już ósma wymiana - dodaje.
- Ósma wymiana? - to Ty masz te rozruszniki od urodzenia? - pytam.
- Niezupełnie, ale ja mam dwa, po lewej i prawej stronie.
- To Ty masz dwa serca?
Brak odpowiedzi.
Druga wizyta - regularne klientki - matka i córka.
W mieszkaniu niesamowity bałagan.
Gorąco - grzejnik grzeje na cały regulator (przypomnę, że u nas koniec zimy, ale generalnie jest raczej ciepło.
Klientka nalega żebyśmy usiedli co wymaga sporo gimnastyki.
Wysłuchujemy długiej listy zdrowotnych kłopotów i wygrzebujemy się do wyjścia.
W domu stwierdzam, że nie mam torebki, w której noszę telefon i wszystkie dokumenty.
Dzwonię do partnera z wizytacji żeby sprawdził w samochodzie - nie ma.
Czyli pewnie zostawiłem u ostatniej klientki...
Mój partner dzwoni do niej - jest - jedzie i przywozi.
Ufff - to był ognisty dzień.
P.S.
- J. Haydn - Symfonia Nr 59 - Feuer - Wiki - YouToo
- M. de Falla - Taniec ognia - Wiki - YouToo.
- C. Debussy - Feux d'artifice - YouToo.
- A. Scriabin - Vers la flamme - Wiki - YouToo.
- W. A. Mozart - Symfonia Nr 35 - Haffnerowska - Wiki - YouToo.

















