Przy dróżce rósł krzak róży,
a przy tej róży, siedzi wróżka i wróży.
Akurat szedł dróżnik dróżką,
zainteresował się wróżką.
Powiedz mi wróżko droga,
czy twoja wróżba jest droga?
Cóż to za dziwne py-tanie -
wróżba nie drużba, teraz nic nie jest tanie.
Lecz z dróżnikiem nie będę się drożyć
bo kolej usługi może podrożyć.
A wybierasz się w podróż wróżko?
Nie wybieram, to nie jest mój program,
na wyborach się ostatnio zawiodłam.
Och wybory, wy bory a my lasy
a między nimi dróżka,
a przy dróżce wróżka.
W-róży.
Aktualizacja -
Piątek, zapowiadali upalny dzień, pierwsza rzecz rano to wciągnąć kosze na śmieci.
Druga rzecz - spojrzałem uważnie na chodnik - ani jednej mrówki, normalnie o tej porze są ich tysiące.
Widać mają prognozy pogody nie mniej dokładne niż ludzie.
A ludzie...
Przypomniał mi się widok sprzed kilku lat - metalowy ul w upalny dzień...
Pszczoły, własnymi ciałami, starają się odizolować wybudowany przez ludzi dom od gorąca.
Dzisiaj, korzystając z chłodnej i słonecznej pogody wyszedłem na krótki spacer, zwróciłem uwagę na front jednego domu.
Część zachowana w starym stylu...
P.S.
A propos mrówki - w Nowym Roku mój laptop przestał reagować na moje linie papilarne - muszę wprowadzać hasła na klawiaturze.
Z jednej strony - ćwiczenie pamięci, z drugiej - nie wiem, może powinienem przestać myć ręce, ale chyba już za późno.



















