Sunday, September 20, 2026

Tele mele dudki

 20 września - znaczy... ostatni dzień kalendarzowej zimy.
Spoglądam na termometr - +27C czyli tak jak wczoraj.
Hu-hu-ha - nasza zima gorąca!

Zimę w tym roku mieliśmy ciepłą, sezon narciarski krótki.
Maraton narciarski Kangaroo Hoppet odbył się, ale nie podali na jakim dystansie - słusznie - jakby podali to nie mogliby tego nazwać maratonem.
Widzę w tym szansę dla siebie, jeszcze kilka takich skrótów i może wrócę na śnieżne trasy.

Ale, ale... miało być tele?
16 września przypomniano nam, że telewizja istnieje w Australii 70 lat - wrzesień 1956, 2 miesiące przed olimpiadą w Melbourne - KLIK.
No to Polska była 4 lata lepsza - KLIK.
Dla mnie teoretycznie - zauważałem oczywiście telewizory na wystawach sklepowych, ale tak naprawdę to zasiadłem przed telewizorem dopiero w 1959 roku, w domu akademickim.

Po ślubie nie czuliśmy potrzeby oglądania telewizji, dopiero po urodzinach córki - 1971 - stwierdziliśmy, że telewizja może wypełnić długie wieczory w domu.

Kuwejt - anglojęzyczny program był istotnym kontaktem ze znanym nam światem. 
Jednocześnie pomagał dzieciom poznać język.

Australia - zasadniczo jak wyżej.

Ostatnie lata - telewizor włączamy raczej rzadko, głównie aby obejrzeć wiadomości.
No i właśnie jakaś furtka się zamknęła - multikulturalna stacja SBS przestała nadawać Wiadomości POLSAT.
Możemy je oglądać na każde żądanie - On Demand - na kanale internetowym.

Internet, komputer... sztuczna inteligencja.
Australia podjęła akcję na trzech frontach -
1. Nasz premier poleciał do USA porozmawiać na ten temat a szefem firmy Apple - KLIK.
Temat - niebezpieczeństwa SI - na marginesie wspomnę, że Australia uchodzi za lidera we wprowadzaniu ograniczeń korzystania ze Sztucznej Inteligencji.
Na drugim marginesie - Apple - znaczy jabłko... znaczy - wygnanie z Raju niewinności.
2. Australia wyraziła wstępną zgodę na budowę centrum komputerowego firmy Anthropic - KLIK.
Koszt - 32 miliardy dolarów.
Zużycie wody - tyle co 1,5 miliona przeciętnych Australijczyków.
3. Szykowany jest projekt ograniczenia używania sprytnych okularów (Smart glasses) - KLIK.

Sprytne okulary - o Boże! gdzie ja jestem?
Poprawiłem moje gapiowate okulary na nosie i poszukałem.... KLIK. 
Uwaga: zlinkowane video zostało nagrane rok temu czyli jest przestarzałe o wiele lat świetlnych.

Zdjąłem okulary i wyszedłem na zewnątrz....
Ciepło, zielono, ptaszki śpiewają - cudnie.
Nawet samochody dostosowały się do okoliczności.
Już od rana...

... kocham Jana.

Niektórzy są jednak niezdecydowani...


A niektórzy są chyba na rui...

29 comments:

  1. Olimpiada. Tak, tak, dostałem znaczki z tej Olimpiady od Wujka. Z błędami. Zniknęły. Ale tam królował Baszanowski i inni Polacy.
    Brat Baszanowskiego Jan, był historykiem i mierzył się z innymi ciężarami. Napisał arcy ciekawą książkę ..., tylko dla ...itd.
    Tylko 32 mld baksów do mieszania w głowach anglojęzycznych?
    Ciekawe, jak z tym fantem poradzi sobie w Polsce automatyczny tłumacz(z idiomami, znaczy sia)w polskojęzycznych mediach.
    Polsat w Australii?. No to na tyle..., bida, bida informacyjna...
    A inne przekazy - brak?
    Odmieniony

    ReplyDelete
    Replies
    1. Baszanowski?
      Tak, ale dwie olimpiady później.
      W Melbourne medal w podnoszeniu ciężarów zdobył Zieliński.
      Inna pamiętna dyscyplina - wioślarstwo - jedynki - Teodor Kocerka.
      Kilka miesięcy wcześniej wygrał bardzo prestiżowy wyścig na Tamizie.
      W Melbourne T. Kocerka zdobył 4 miejsce a Amerykanin Kelly - brązowy medal.
      Kelly?
      Brat aktorki Grace Kelly, która później została księżną Monaco.
      Sprawozdania w Przeglądzie Sportowym trochę mijały się z prawdą, ale za to pozostawały .w pamięci.
      Transmisje w TV - odwrotnie.

      Delete
    2. Słusznie! Przepraszam za błąd...
      A to ci...
      To właśnie ten znaczek z bokserem jest białym krukiem, a ja popełniłem gafę. Coś mam pecha z tym znaczkiem, ale książkę mam.
      70 lat minęło i dopiero teraz...,
      Mogłem nie zapamiętać, dwóch późniejszych też..., ale spytam dziadka, pradziadka już nie mam.
      Odmieniony

      Delete
  2. Najważniejsze, że znalazłeś to co chciałeś. Bez Smartów i do tego w najbliższej okolicy. I nadal widzisz różnicę , między namacalną rzeczywistością a światem wirtualnym. Może to trzecie oko? :-) Ono szkieł nie potrzebuje...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trawa, krzaki, ptaszki - bez okularów - sama przyjemność.

      Delete
  3. Gdzieś czytałam, że jeśliby przetłumaczyć porządniej ten fragment Biblii, to to wcale by nie było jabłko, tylko figa. Niemniej jednak figa była zbyt egzotyczna dla Europejczyków, dlatego przerobiono to na jabłko.
    A niech by to te wszystkie data centres. Wokół mojego biura właśnie budują już drugie, a koło mojego starego domu budują pierwsze w tej okolicy. Niepotrzebne marnotrawstwo wody.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Biblia jest w porządku - owoc - jabłko to już ludowe interpretacje.
      Woda dla data centre - według mnie tu potrzebny jest dodatkowy warunek - data centre musi zorganizować własne zaopatrzenie w wodę bez podłączania się do sieci wodociągowej, niech ciągną rurociąg z Lake Argyle.

      Delete
  4. Zmiany następują teraz z szybkością światła, nawet zwykłe domowe urządzenia kupione kilka lat temu są już przestarzałe.
    Paradoks polega na tym, że najpierw cieszą nas osiągniecia najnowszych technologii, a po pewnym czasie uznajemy je za zbędne lub wyniszczające...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sztuczna Inteligencja to nie jest tylko jakieś udogodnienie, to całkowita zmiana procesów myślenia, zarządzania, kontroli.
      Właśnie podniósł się krzyk, że samochody elektryczne sprowadzane z Chin mogą być kontrolowane przez... tego nabywcy nie wiedzą.

      Delete
    2. Właśnie o to chodzi, człowiek podąża bezmyślnie za nowinkami, nie przewidując skutków swoich działań, a niektórych nie da się przewidzieć.

      Delete
    3. Często to nie jest podążanie za nowinkami, to "nowinki" ciągną nas za sobą nie pytając o zdanie.

      Delete
  5. A u nas jakby sie budzili i zaczeli dostrzegac niebezpieczenstwa AI - to co ja dostrzeglam od poczatku jej wprowadzania w zycie. Wedlug mnie narobi wiecej zla niz dobra. Czytalam jak to przeprowadzono sonde porownujac ta sama wiadomosc ale z roznych miejsc czatowych i kazde dawalo inne - bo nie da sie ukryc ze jednak AI bazuje na tym co czlowiek mu wlozy w program a ludzie korzystaja z odmiennych zrodel wiec wychodzi taki rezultat. Czyli wcale nie mozna polegac na AI.
    Mam podobne wspomnienia o poczatkach telewizji lacznie z takim ze w kamienicy w ktorej mieszkalam a mialam wtedy moze 11-12 lat przez jakis czas bylismy jedynymi z telewizorem wiec co byly jakies przelomowe wydarzenia - pierwszy czlowiek na Ksiezycu, Olimpiada - to w naszym mieszkaniu zbieralo sie na ogladanie cale sasiedztwo, kilkanascie osob. Mama nienawidzila tego wydarzenia ale jak mozna bylo odmowic?
    Moj maz gdy zyl to mial osobna dysze satelitarna ktora pozwalala mu ogladac polska telewizje.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rząd australijski podobno jest leaderem w próbach kontrolowania AI, ale nie jestem optymistą.
      Telewizja - jak wspominałem - podczas studiów mieszkałem w akadmiku a tam była sala telewizyjna, ale chyba bardzo rzdko z niej korzystałem.
      A potem... dopiero jak przyszły dzieci.

      Delete
  6. Widziałam dzisiaj rejestrację L8 HEJ - nie wiem, co ma znaczyć. Coraz częściej widuję w Polsce takie osobliwe rejestracje.
    Nie dość, że susza, rzeki wysychają, wody gruntowe opadają, to nam jeszcze SI te kurczące się zasoby zabiera. No nie wiem, czy w skali globalnej to się rzeczywiście opłaca.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Domyślam się, że ten przedrostek L8 to kod województwa.
      W Australii numer rejestracyjny samochodu nie ma żadnych ograniczeń, poza długością.
      SI a gospodarka wodna - rządy powinny ustalić reguły.

      Delete
  7. Telewizja z telewizora jest już bardzo passe. Młode pokolenie wręcz nią gardzi. A ja korzystam po dawnemu czerpiąc informacje, oglądając filmy oraz duuużoooo kanałów sportowych.
    Okulary też mam tradycyjne - osobne do czytania osobne do patrzenia:))
    I tak już zostanie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chyba tak właśnie jest.
      Ja już się pogodziłem z myślą, że telewizja bardzo się skurczy.
      Na szczęście coraz bardziej chce mi się spać.

      Delete
  8. Do szkół wraca nauka filozofii. Za PRL-u była nauka zwana propedeutyka filozofii...
    Już Arystoteles opisał mechanizm sterowania państwem(zatem ludźmi). Sternik, kybernetes, cybernetyka, sterowanie...
    Przez tysiąclecia(!)zmieniały się narzędzia, przekaźniki. Z czasem wprowadzono algorytmy(wynalazł je arabski matem.)
    Ale dopiero radio, tele, komórki, komputery - wiadomo?
    Ciekawa jest teoria cybernetyka Zeewa(ma zwolenników), on uważa, że obecna AI to druga kategoria cybernetyki. Został wprowadzony"obserwator", który może być sam obserwowany, ale czy ktoś(coś)może " tego obserwatora" kontrolować i nim sterować. Wprowadzając do oprogramowania, czy decydują o tym, np. algorytmy? Zależy od operatora i kto ma władzę na przekaźnikach. ITD.
    w każdej szkole, dla każdego dziecka tablet...
    komórki, komputery, telewizory, nawet jak się ich pozbędziemy i tak będziemy obserwowani. Co z tego, że nie dostarczamy informacji, brak informacji, to też informacja...
    Sterowani, obserwowani - serial "Impersonalni", a jakże
    scenariusz J. Nolan, współproducent J. Nolan- z tych Nolanów.
    Dogadali się z AI?, która jest bezinteresowna, nie ma aspiracji w sterowaniu i kontroli nad społ.
    No to kto jest tym arystotelesowskim Sternikiem?
    Trzeba spytać AI...
    oDmienIONy

    ReplyDelete
    Replies
    1. Filozofia w szkole - pamiętam tę propedeutykę w PRL - była sympatyczna.
      Czego i jak powinna uczyć obecna szkoła?
      Wyznam, że nie mam pojęcia.

      Delete
  9. Obsługi komputerów...
    gier..., wojennych
    czyli korzystania z AI, chyba?
    byle nie filozofii marksistowskiej, tak jak za PRL-u..., raczej.
    OdmieNIONy

    ReplyDelete
    Replies
    1. Obsługi komputerów?
      Masz na myśli starcie kurzu?
      Bo całą resztę komputer obsłuży lepiej of człowieka.

      Delete
    2. Starcie kurzu.
      I tym zajmują się już roboty sprzątające, przedmuchują co mają przedmuchać, konserwują i takie tam.
      W rzeczy samej, to dziecko nawet nie musi wychodzić z łóżka... . Co tak niedawno się sprawdziło...
      W Finlandii nie obowiązuje nauka pisania, od razu uczą obsługi klawiatury, a jak dziecko nauczy się poprawnie wypowiadać polecenia - to komputer obsłuży.
      Mnie się w takie nowinki nie chce wierzyć...
      Odmieniony

      Delete
  10. A mnie jest szkoda lata bo akurat się skończyło.
    A sztuczna inteligencja mnie bardzo niepokoi...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szkoda lata... piosenkę pamiętam a lato - chyba było w Europie trochę za gorące.
      SI - bardzo niebezpieczna.

      Delete
  11. W Dolinie Krzemowej już pracują nad różnymi AI. Przeciętny użytkownik komputera będzie mógł wybrać taką opcję programową, w której będzie mógł udowodnić swoją wyższość intelektualną ...
    Problemy będą w szkołach, bo podobnież w tych prywatnych jest wyższy poziom. I w dodatku decyduje pieniądz rodzica, a nie nieprzeciętność umysłowa dziecka. Ale i na to się znajdzie rada.
    Tymi najzdolniejszymi zajmie się państwo, i odpowiedni sponsorzy.
    Wychować człeka przyszłości, który zmierzy się z podbojem Kosmosu i będzie uniwersalnym żołnierzem, badaczem i zdobywcą...
    Dla każdego AI wedle jego potrzeb...
    Dla opornych i zbuntowanych...
    Odmieniony

    ReplyDelete
    Replies
    1. Poziom w szkołach prywatnych.
      Jedna nasza wnuczka ma to za sobą - poziom - zgoda - na studiach nie ma żadnych problemów.
      Pieniądza rodzica są istotne bo koszty wysokie, ale nie gwarantują sukcesu.
      Dzieci mają masę testów żeby szkoła mogła ostrzec rodziców gdy postęp nie jest zadowalający. Ostrzeżenie = rada - załatw dziecku korepetycje bo nie nadąża.
      Jeśli postępu nadal nie ma, szkoła delikatnie prosi rodzica żeby zabrał dziecko do innej szkoły bo zaniża statystykę.

      Delete
  12. U ciebie pierwszy dzień wiosny, u mniepierwszy dzień jesieni. Wczoraj rano zauważyłam pierwsze białe kępy trawy. Jeszcze nie szron, ale osadzona wilgoć. Zaczynają się mgliste poranki, tutaj Men nieco dalej, ale są inne potoczki i akweny.
    Zapowiadają kilka naprawdę ciepłych dni, i chłodne noce. Moja osobista rewia mody ma tendencje do ciepłych, welnuanych motaczy na s,yje i ramiona. Uwielbiam te ranne spacery z Mirką.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Życzę złotej jesieni i pięknych spacerów.

      Delete