Początek listopada - aktywny czas...
Odwiedziliśmy groby kilku znajomych - piękny cmentarz, sympatyczna pogoda, niezbyt wiele osób.
Wtorek - Święto = Melbourne Cup - wyścig koński z 166-letnią tradycją - KLIK.
W tym roku nie obstawiliśmy żadnego konia - w poprzednich latach obstawialiśmy konie o ciekawych imionach - w tym roku takich nie było.
Wygrał Point of Law co tłumaczy się na Kwestia Prawna - co odpowiada sytuacji politycznej w Polsce.
Skojarzenia z polityką trudno uniknąć bo koń został kupiony kilka miesięcy wcześniej od Króla Karola - KLIK - król stracił ponad milion dolarów.
Ciekawe, że po 1 kilometrze na prowadzenie wyszedł koń Royal Supremacy, zyskał ponad 30 m przewagi i jednak przegrał.
Transmisja całej gonitwy...
A poza tym wiosna, ptaki skrzeczą. ucieszyło mnie, że znalazły się dzieci, które zechciały się wsłuchać w ten skrzek - KLIK.
Druga strona medalu...
Mamy bardzo prostą maszynę do kawy...
Maszyna ma 2-letnią gwarancję, pojechałem do sklepu (Aldi), byłem przygotowany na jakieś formalności, ale ekspedientka tylko spojrzała na paragon zakupu...
- zwrot pieniędzy czy nowa maszyna?
- maszyna - odpowiedziałem.
- leżą tam na półce - wskazała ręką.

No comments:
Post a Comment