Od poprzedniego wpisu minęły niecałe 3 dni a w tytule o 11 lat mniej - czego to nie dokona muzyka.
Wczoraj - niedziela - kolejny koncert - tym razem półamatorska orkiestra symfoniczna, której kibicujemy gdyż gra w niej nasza wnuczka, ale nawet bez tego zaskarbiła sobie naszą sympatię.
Repertuar - lata 20 zeszłego wieku - Paryż - Francja delektuje się zwycięstwem w I Wojnie - rozluźnione obyczaje i eksplozja nowej muzyki.
Pełen program koncertu w Post Scriptum, tutaj będzie trochę plotek...
Lili Boulanger, siostra Nadii Boulanger chyba najbardziej znanej nauczycielki muzyki. Do jej uczniów zaliczali się G. Bacewicz, Ph. Glass, A. Copland, A. Piazzola, D. Barenboim...
Prezentowany utwór bardzo mi się podobał, właśnie takie było moje wrażenie z pierwszego pobytu w Paryżu.
Niestety Lili B. zmarła w młodym wieku.
Amerykanin w Paryżu - reminiscencje z wizyty G. Gershwina w Paryżu w 1926 r (100 lat).
Podczas tej wizyty Gershwin zgłosił się na naukę do M. Ravela. Ravel nie przyjął go: dlaczego miałbyś być Ravelem drugiej klasy jeśli jesteś Gershwinem pierwszej klasy?
Ja pamiętam ten utwór z filmu o tym samym tytule, tam prócz muzyki był jeszcze taniec - Gene Kelly i Leslie Caron - KLIK.
Zoltan Kodaly - Hary Janos - opera skomponowana w 1926 roku - 100 lat!
Z. Kodaly - niezbyt znany kompozytor, ja poznałem jego muzykę w latach 60-tych za sprawą Bohdana Wodiczki - KLIK - który ożywił Operę Warszawską.
Hary Janos - ludowa opowieść... dobry wojak Szwejk przeniesiony w czasy Napoleona :)
To uprzytomniło mi różnice historyczne między Polską a Węgrami -
Polska widziała w Napoleonie szansę odzyskania niepodległości, Węgrzy - wroga.
Wracając do muzyki - nagranie zlinkowane w P.S. zawiera skoki do kolejnych części suity. Polecam część IV - Bitwa i porażka Napoleona oraz część V - Intermezzo - czardasz.
M. Ravel - Bolero - co tu pisać - pam-papapapapapa-pam... - 169 razy..
W związku z tym... poplotkuję...
Zastrzeżenie - muzyka M. Ravela bardzo mi się podoba, nie potrafię napisać jak.
Więcej o kompozytorze dowiedziałem się z książki S. Kisielewskiego - Gwiazdozbiór Muzyczny:
"Dziwił nawet swoją postacią, swą zewnetrznością – był niecodzienny, osobliwy, jak ptak rzadkiej rasy. (…) Usposobienie Ravela pełne było sprzeczności: niezwykle pracowity, systematyczny, zakochany w matematyce… miał jednocześnie upodobanie do koleżeńskich cygańskich wieczorów, do nocnych włóczęg po Paryżu i małych, zagubionych kawiarenek. Przyjacielski, miły i dowcipny był przy tym wyjątkowo skryty: nikt nic nie wiedział o jego sprawach erotycznych, nigdy się nie ożenił, największą miłością jego życia była matka..."
Nikt nie wiedział?
Ja zajrzałem do wspomnień słynnej plotkary - Almy Mahler.
Ravelacja...
W 1919 roku, Siergiej Diagilew, dyrektor słynnych Ballets Rousses, zamówił u Ravela muzykę do baletu, którego tematem miał być walc.
Ale co można powiedzieć o walcu jeśli nie odwiedzi się Wiednia, stolicy tego tańca.
M. Ravel zatrzymał się w Wiedniu w gościnnym domu Almy Mahler..
"Schodził na śniadanie wyperfumowany, w pełnym makijażu, w sukni z tafty i wyraźnie dobrze się czuł w takim przebraniu".
Alma Mahler wspomina, że na zakończenie wizyty Ravela zorganizowała wieczór pożegnalny, na który zaprosiła cały świat muzyczny Wiednia. Młode wino lało się obficie, Ravel poprosił, żeby orkiestra grała walce Straussa, całował każdego, kto się nawinął i bawił się znakomicie.
I to ma być skryty, trzymający się zawsze na dystans Ravel?
Być może pobyt w zdominowanym przez kobietę domu, z dala od snobistycznego Paryża, w przyjaznym i beztroskim Wiedniu wyzwoliły skrzętnie ukrywane upodobania.
Następnego dnia Ravel powrócił do Paryża i nikt już się niczego o jego upodobaniach nie dowiedział.
P.S.
Program koncertu:
- Lili Boulanger D'un matin de printemps - KLIK.
- G. Gershwin - An American in Paris - KLIK.
- Z. Kodaly - Hary Janos Suite - KLIK.
- M. Ravel - Bolero - KLIK.
- Alma Mahler - And the bridge is love - KLIK.
Uwielbiam Bolero.
ReplyDeleteBardzo ciekawe ploteczki, dziękuję:)
Muzyczno - historyczny koncert, program ciekawy. Niby znane utwory, ale gdy je osadzić w historii, biografii, nabierają dodatkowego wymiaru. "Bolero" to podobno najczęściej grany utwór na świecie.
ReplyDeleteKodaly przysłużył się muzyce i odkrywaniu węgierskiej tradycji ludowej: kompozytor - etnograf. Zbierał ludową muzykę jak nasz Kolberg. I te ludowe elementy w jego muzyce są efektem tych zainteresowań.
W sumie Ravel doskonale podsumował Gershwina. Każdy niech idzie swoją droga a jeśli naprawdę ma talent, to znajdzie i wypracuje odrębny styl.
Twoja relacja z koncertu i nawiązanie do Szwejka zgrała się z moim powrotem z Pragi i tamtejszym klimatem:-)
ReplyDeleteAnegdota o Ravelu to prawdziwa 'ravelacja'!
Brawa dla wnuczki, to musiał być piękny koncert...