Tydzień temu informowałem o plebiscycie australijskiego radia - ABC/Classic - Największy utwór muzyczny Wszechczasów - w ostatnią niedzielę poznałem wyniki - KLIK.
Jak już wspominałem - nie przywiązuję wielkiej wagi do wyników takich plebiscytów, ale jestem zadowolony, że są (od czasu do czasu).
Dają mi poczucie przynależności do... grupy nieznanych mi ludzi.
Jak się spodziewałem/obawiałem wygrała IX symfonia L. van Beethovena.
Obawiałem, bo wyjątkowo nie lubię tego utworu a już najbardziej finałowej Ody do radości - przypomina mi masowe pieśni z okresu PRL.
A co mi się podobało...
2. miejsce - V koncert fortepianowy L. van Beethovena - zgoda.
5. Mesjasz - G. F. Haendel - znaczy - Alleluja - całe oratorium jest jednak bardzo długie.
6. Mass for Peace - K. Jenkins
9. Requiem - W.A. Mozart
21. 4 pory roku - Zima - A. Vivaldi + 30 - Wiosna - + 66 - Lato + druga setka - Jesień + 47 - Cztery pory roku przerobione przez niejakiego Maxa Richtera.
Ten sukces zapisuję na konto troski ludzi o pogodę.
26. Bolero - M. Ravel - wolałbym Koncert fortepianowy G-dur.
27. Carmina Burana - C. Orff - tutaj węszę przekręt - kantata o tym tytule ma aż 24 części, z tego trzy da się wytrzymać. Wątpię czy ktoś z głosujących wysłuchał całej kantaty, liczy się tylko jedna część - O Fortuna.
31. Nokturny - F. Chopin
32. Romeo i Julia - S. Prokofiew - ale wolałbym Symfonię Klasyczną.
64. Pasja wg św Mateusza - J.S. Bach.
Ogólne wrażenia -.
Aż kilkanaście pozycji to muzyka filmowa co potwierdza moje obserwacje sprzed tygodnia - nowoczesna muzyka stwarza napięcia, które wymagają wsparcia jakąś treścią, obrazem.
Muzyka klasyczna XVII i XVIII wieku... przenikała słuchacza.
Kilka utworów kompozytorów australijskich w tym dwa autorstwa osób o korzeniach Aborygeńskich.
To rezultat polityki programowej radia ABC - nie zgłaszam pretensji.
Zwróciłem uwagę na bardzo mocną pozycję P. Czajkowskiego -
Koncert fortepianowy, Uwertura 1812, Jezioro Łabędzie, Dziadek do orzechów, dwie symfonie.
W ogóle - muzyka rosyjska trzyma się mocno.
W plebiscycie brało udział 184,000 osób - to miłe.
Dziękuję, też byłam ciekawa wyników. Co prawda nie sądzę, żeby taki ranking naprawdę mówił cos o wartości utworów. Wygrywają kompozycje popularne, często wykonywane, więc mające szansę na osłuchanie się i zapamiętanie. Ostateczny wynik to także efekt np. popularności danego wykonania, bo przecież są różne interpretacje, mniej i bardziej popularne. Tak jest z "O, Fortuna" Orffa. O tym, jak wygląda całość mało kto wie. Oczywiście wspaniałe jest to, że dzięki temu formuje się pewna grupa zainteresowanych słuchaczy i że angażują się w takie głosowanie.
ReplyDeleteJa bym miała dylemat, bo nie wiedziałabym czy brać pod uwagę dane dzieło w zapisie surowym, jego formalne piękno czy oceniać konkretne wykonanie. Niektóre wykonania są dobre i porywające, a niektóre jakieś nie do końca, więc co ma przeważyć?