Tuesday, June 30, 2026

Kaczka na rzęsach

 Usiadła kaczka na rzęsie...


i się trzęsie.

Podpłynął kaczor do kaczki - 
czemu tak się trzęsiesz kaczko?
Nieboraczko!
- Bo w którą nie obejrzę się stronę,
to wszystko zielone, zielone.
- Och kaczko, co ci szkodzi zieleń?
Spojrzyj w inną stronę i się nie leń.
Spoglądam na natury łono...
i wszędzie zielono mi, zielono.
No, kaczko, a cóż w tym złego?
Dookoła tyle zielonego.

Ale kaczka dalej stała na rzęsach
i się trzęsła...
Więc kaczor czując w sercu żal
odpłynął w zielono-szarą dal...



41 comments:

  1. Lechu, wiersz rewelacja,
    nie opuszcza Cię wena
    o rzęsie, kaczorach i kaczkach
    w mig powstała poema.
    Rymuj nam częściej Lechu,
    baw się obrazem i słowem
    potrzeba nam piękna i śmiechu
    czekamy na wiersze nowe!




    ReplyDelete
    Replies
    1. Jotko -
      pochwała od Ciebie - jak słodko :)
      A moje rymowanie...
      no cóż, jestem w takim stanie,
      że łatwiej rymować niż wędrować.
      Pozdrawiam.

      Delete
  2. Och, jakie urocze - kaczka, rzęsy oraz rymy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie najbardziej spodobały się rzęsy...
      Ciekawe, że trafiłem na nie podczas jazdy ze szpitala,
      samo zdrowie :)
      Pozdrawiam.

      Delete
  3. Świetne!
    Ja znam jedynie Kaczkę- Dziwaczkę. Ale moim planem jest przyswoić ten wierszyk mojej wnuczce. Dziewoja skończy w piątek 8 tygodni, muszę zacząć sobie przypominać, a co nieco na pamięć uczyć 😅

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziewoja - 8 tygodni - my z żoną spędzaliśmy z wnuczętami wiele czasu, ale nie narzucaliśmy im zbyt wiele zajęć, uważaliśmy, że trzeba dać im szansę na poznanie świata w ich własny, naturalny sposób.
      Pozdrawiam i życzę świetnego czasu z Fioną.

      Delete
  4. Replies
    1. Dziękuję...
      Właściwie to zielone jeziorko tak mi się spodobało, że miałem ograniczyć wpis tylko do zdjęcia... ale nie mogłem powstrzymać swojego gadulstwa.

      Delete
  5. Ten kaczor też nieboraczek,
    nie wie jak brać się do kaczek.
    Ze złej do niej zabrał się strony -
    zapewne jest jeszcze zielony.
    Jędruś Gaśnica-Synuś

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nieboraczek -
      ani on z nieba, ani raczek.

      Delete
    2. Kaczor nieborak nie chcial sie zaplatac w tatarak. Wolal odplynac w sina dal.

      Delete
    3. Tata-rak - jeszcze tego brakowało
      z jednej strony - tata czyli ewentualnie teść, z drugiej rak czyli szczypce.
      Lepiej się wycofać rakiem przed rakiem.

      Delete
  6. Ars poetica(?), "Kacza zupa"...
    Zarówno kaczki, jak i rzęsę można sobie hodować...w ogrodzie
    Samo zdrowie!
    Zdrowa żywność!
    Ekologia!
    Poezja nie tylko dla podniebienia..., nie tylko kaczego...
    Smacznego!
    Odmieniony

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rzęsę można hodować nawet na oczach.
      Poezja dla pod-niebienia - po prostu niebiańska.
      Wzajemnie - pozdrawiam.

      Delete
    2. Kaczuszki, mają krótkie nóżki...,
      a pan Wojnicki przyuważył je w makach!
      stanął na rzęsach i przyuważył.
      Całej Polsce to oznajmił, wesołym głosem...
      Stado kaczek spotkałem w szpitalu(proza życia), niestety. To był ten jedyny raz, kiedy w podskokach uciekałem w te pędy na taki widok, ze łzami na rzęsach!
      Chociaż rozrywkę zapewniały mi krzyżówki i karmili mandarynkami wybrałem towarzystwo kurki wodnej(czyt. domowej).
      Ale przynajmniej później swobodnie mogłem odtańczyć z nią kaczuchy po francusku.... I nie jest to kaczka dziennikarska...na krótkich nóżkach...
      Odmieniony

      Delete
    3. pst...
      jednak po...szwajcarsku...
      oprócz rzęsy, kaczki mają bezpośredni związek z kamieniami(w tym nerkowymi)
      Omieniony

      Delete
    4. Kaczki w szpitalu...
      rzeczywiście - zapomniałem że sam też bywałem kaczorem.

      Delete
    5. Również"zachylałem"kaczora-taki slang z dzielnicy, ale w innych okolicznościach...
      Ale, ale graliśmy w puszczanie kaczek. Niedaleczko mieliśmy do rzeki, płaskie kamienie w kieszeniach. Nie byłem rekordzistą...., ale jaka radocha!
      Odmieniony

      Delete
    6. Puszczanie kaczek - jeszcze jeden wymiar kaczego świata.
      Ale na rzęsach to puszczała się osobiście kaczka.

      Delete
  7. Bardzo fajne :-) Trochę ochłody, bo u nas tutaj upały. Coś nie dogadał się kaczorek z kaczuszką, ale może jeszcze się spotkają.

    ReplyDelete
  8. Ten kaczor to chyba chyba na gotowe.
    😜😄

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nie wiem, kilka razy dał nurka - nie wiem czy chciał swojej wybrance złowić rybkę czy znaleźć perłę.

      Delete
    2. A może to ten, co z innym kaczorem razem fruwają?😄🤔

      Delete
    3. Byle nie z Kaczorem Donaldem.

      Delete
  9. Coż więcej mozna rzec,
    skoro Lech
    ma Weny w bród
    zatem mojego komentarza trud
    - nie wniesie nic,
    prócz zadumy nad pięknem
    uwiecznionych chwil.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Komentarz wniesie
      świadomość, że nie masz mnie w nosie.

      Delete
    2. Brak komentarza - braku zainteresowania nie oznacza,
      a jedynie ..znużenie dniem u czytacza ( tj. u mnie)
      gdy słów zbyt dużo z mych ust pada. :-)

      Delete
  10. Czy dziennikarska,
    Czy wręcz prawdziwa
    Niezadowolona ?
    No cóz...tak bywa

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kaczka dziennikarska,
      w skrócie - dziennikaczka.

      Delete
  11. Rzęsiste brawa! Myślę, że kaczka była w swoim żywiole na tych rzęsach.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kaczka była zdecydowanie w swoim żywiole a brawa... należą się głównie kaczorowi.

      Delete
  12. Witaj Lechu
    Świetnie się czyta. Masz talent do rymowania. Czekam na więcej....
    Pozdrawiam letnim powiewem wiatru

    ReplyDelete
  13. Tej kaczce tylko zieleń w głowie, ale gdy się tak rozejrzeć to nie dziwne 😃

    ReplyDelete
  14. Witaj Lechu
    Chyba szykuje się dłuższy poemat.
    Będzie kolejna część?
    Pozdrawiam serdecznie coraz krótszym dniem

    ReplyDelete