Usiadła kaczka na rzęsie...
i się trzęsie.
Podpłynął kaczor do kaczki -
czemu tak się trzęsiesz kaczko?
Nieboraczko!
- Bo w którą nie obejrzę się stronę,
to wszystko zielone, zielone.
- Och kaczko, co ci szkodzi zieleń?
Spojrzyj w inną stronę i się nie leń.
Spoglądam na natury łono...
i wszędzie zielono mi, zielono.
No, kaczko, a cóż w tym złego?
Dookoła tyle zielonego.
Ale kaczka dalej stała na rzęsach
i się trzęsła...
Więc kaczor czując w sercu żal
odpłynął w zielono-szarą dal...


Lechu, wiersz rewelacja,
ReplyDeletenie opuszcza Cię wena
o rzęsie, kaczorach i kaczkach
w mig powstała poema.
Rymuj nam częściej Lechu,
baw się obrazem i słowem
potrzeba nam piękna i śmiechu
czekamy na wiersze nowe!
Jotko -
Deletepochwała od Ciebie - jak słodko :)
A moje rymowanie...
no cóż, jestem w takim stanie,
że łatwiej rymować niż wędrować.
Pozdrawiam.
Och, jakie urocze - kaczka, rzęsy oraz rymy.
ReplyDeleteMnie najbardziej spodobały się rzęsy...
DeleteCiekawe, że trafiłem na nie podczas jazdy ze szpitala,
samo zdrowie :)
Pozdrawiam.
Świetne!
ReplyDeleteJa znam jedynie Kaczkę- Dziwaczkę. Ale moim planem jest przyswoić ten wierszyk mojej wnuczce. Dziewoja skończy w piątek 8 tygodni, muszę zacząć sobie przypominać, a co nieco na pamięć uczyć 😅
Dziewoja - 8 tygodni - my z żoną spędzaliśmy z wnuczętami wiele czasu, ale nie narzucaliśmy im zbyt wiele zajęć, uważaliśmy, że trzeba dać im szansę na poznanie świata w ich własny, naturalny sposób.
DeletePozdrawiam i życzę świetnego czasu z Fioną.
Cudne 😍
ReplyDeleteDziękuję...
DeleteWłaściwie to zielone jeziorko tak mi się spodobało, że miałem ograniczyć wpis tylko do zdjęcia... ale nie mogłem powstrzymać swojego gadulstwa.
Ten kaczor też nieboraczek,
ReplyDeletenie wie jak brać się do kaczek.
Ze złej do niej zabrał się strony -
zapewne jest jeszcze zielony.
Jędruś Gaśnica-Synuś
Nieboraczek -
Deleteani on z nieba, ani raczek.
Kaczor nieborak nie chcial sie zaplatac w tatarak. Wolal odplynac w sina dal.
DeleteTata-rak - jeszcze tego brakowało
Deletez jednej strony - tata czyli ewentualnie teść, z drugiej rak czyli szczypce.
Lepiej się wycofać rakiem przed rakiem.
Ars poetica(?), "Kacza zupa"...
ReplyDeleteZarówno kaczki, jak i rzęsę można sobie hodować...w ogrodzie
Samo zdrowie!
Zdrowa żywność!
Ekologia!
Poezja nie tylko dla podniebienia..., nie tylko kaczego...
Smacznego!
Odmieniony
Rzęsę można hodować nawet na oczach.
DeletePoezja dla pod-niebienia - po prostu niebiańska.
Wzajemnie - pozdrawiam.
Kaczuszki, mają krótkie nóżki...,
Deletea pan Wojnicki przyuważył je w makach!
stanął na rzęsach i przyuważył.
Całej Polsce to oznajmił, wesołym głosem...
Stado kaczek spotkałem w szpitalu(proza życia), niestety. To był ten jedyny raz, kiedy w podskokach uciekałem w te pędy na taki widok, ze łzami na rzęsach!
Chociaż rozrywkę zapewniały mi krzyżówki i karmili mandarynkami wybrałem towarzystwo kurki wodnej(czyt. domowej).
Ale przynajmniej później swobodnie mogłem odtańczyć z nią kaczuchy po francusku.... I nie jest to kaczka dziennikarska...na krótkich nóżkach...
Odmieniony
pst...
Deletejednak po...szwajcarsku...
oprócz rzęsy, kaczki mają bezpośredni związek z kamieniami(w tym nerkowymi)
Omieniony
Kaczki w szpitalu...
Deleterzeczywiście - zapomniałem że sam też bywałem kaczorem.
Również"zachylałem"kaczora-taki slang z dzielnicy, ale w innych okolicznościach...
DeleteAle, ale graliśmy w puszczanie kaczek. Niedaleczko mieliśmy do rzeki, płaskie kamienie w kieszeniach. Nie byłem rekordzistą...., ale jaka radocha!
Odmieniony
Puszczanie kaczek - jeszcze jeden wymiar kaczego świata.
DeleteAle na rzęsach to puszczała się osobiście kaczka.
Bardzo fajne :-) Trochę ochłody, bo u nas tutaj upały. Coś nie dogadał się kaczorek z kaczuszką, ale może jeszcze się spotkają.
ReplyDeleteCo się nie dogada to się dokwacze.
DeleteTen kaczor to chyba chyba na gotowe.
ReplyDelete😜😄
No nie wiem, kilka razy dał nurka - nie wiem czy chciał swojej wybrance złowić rybkę czy znaleźć perłę.
DeleteA może to ten, co z innym kaczorem razem fruwają?😄🤔
DeleteByle nie z Kaczorem Donaldem.
DeleteA dlaczego nie?
DeleteBardzo urokliwe te kaczuszki.
ReplyDeleteNa dodatek w takiej scenerii.
DeleteCoż więcej mozna rzec,
ReplyDeleteskoro Lech
ma Weny w bród
zatem mojego komentarza trud
- nie wniesie nic,
prócz zadumy nad pięknem
uwiecznionych chwil.
Komentarz wniesie
Deleteświadomość, że nie masz mnie w nosie.
Brak komentarza - braku zainteresowania nie oznacza,
Deletea jedynie ..znużenie dniem u czytacza ( tj. u mnie)
gdy słów zbyt dużo z mych ust pada. :-)
Czy dziennikarska,
ReplyDeleteCzy wręcz prawdziwa
Niezadowolona ?
No cóz...tak bywa
Kaczka dziennikarska,
Deletew skrócie - dziennikaczka.
Rzęsiste brawa! Myślę, że kaczka była w swoim żywiole na tych rzęsach.
ReplyDeleteKaczka była zdecydowanie w swoim żywiole a brawa... należą się głównie kaczorowi.
DeleteWitaj Lechu
ReplyDeleteŚwietnie się czyta. Masz talent do rymowania. Czekam na więcej....
Pozdrawiam letnim powiewem wiatru
A u nas w górach spadł śnieg.
DeletePozdrawiam.
No tak, u Was zima
DeleteTej kaczce tylko zieleń w głowie, ale gdy się tak rozejrzeć to nie dziwne 😃
ReplyDeleteOj zielono jej, zielono.
DeleteWitaj Lechu
ReplyDeleteChyba szykuje się dłuższy poemat.
Będzie kolejna część?
Pozdrawiam serdecznie coraz krótszym dniem