Niedziela...
Wczoraj - USA - 250-lecie Deklaracji Niepodległości - KLIK.
Czytam obecnie książkę o T. Kościuszce, o której wspominałem 4 wpisy temu - gdzie był Kościuszko w tym dniu?
Na oceanie Atlantyckim - wypłynął z Hawru w czerwcu 1776, statek płynął prawie 2 miesiące.
Rok później - 1777 - po raz pierwszy odbyły się uroczyste obchody tego święta, T. Kościuszko w tym czasie pracował nad fortyfikacjami na północy USA.
A w tym roku?
Wczoraj - 4 lipca...
- Australia przegrała z Egiptem mecz w mistrzostwach świata (w rzutach karnych) - KLIK.
- Iga Świątek przegrała mecz na korcie w Wimbledonie - KLIK.
Dosyć!
Dzisiaj - nasz parafialny kościół św Benedykta, poranna msza i miłe zaskoczenie - kazanie wygłosił młody dziekan (za miesiąc zostanie wyświęcony na księdza) - na początku pytanie:
- które państwo jest największe i najszlachetniejsze na świecie?
Cisza, zakłopotanie, wreszcie nieśmiała podpowiedź - Australia?!
- a które miasto jest największe na całym świecie? - odpowiedź łatwiejsza - Melbourne!
- który kościół jest najświętszy w Melbourne? - kościół św Benedykta - tu już nikt nie miał wątpliwości.
Ostatnie pytanie:
- a który z dziekanów parafii św Benedykta jest najświętszą i najszlachetniejszą osobą na świecie - wątpliwości rozwiane zostały TUTAJ.
Dalej już niestety było trudniej.
A poza tym?
W górach spadł śnieg...
Nie wiem dlaczego, ale ucieszyło mnie to zdjęcie.
W Melbourne zapowiadają chłodną noc - +3C czyli na pobliskim polu golfowym może pokazać się szron.
Ale zanim wygrzebię się z łóżka, już go nie będzie.
Życzę miłego tygodnia!

No comments:
Post a Comment