Po trudach i tarapatach poprzedniego odcinka pozwolę sobie na chwilę żeglugi na czarodziejskim dywanie...
Film Rzymskie Wakacje - nadal mój ulubiony film - KLIK.
Początek filmu - Rzym odwiedza para królewska nieokreślonego kraju, ale sądząc po przepychu wizyty musiało to być potężne królestwo i niektórzy recenzenci wspominali Iran.
W tym kontekście główna bohaterka filmu - Audrey Hepburn...

By Bud Fraker (1916-2002) Public Domain, Link

By SAKO - Public Domain, Link
Moja sympatia była i jest po stronie aktorki, swoją drogą... czy na załączonym zdjęciu nie wygląda ona bardziej irańsko i cesarsko niż cesarzowa Iranu?
Przepraszam, że włączam taką błahostkę do tak poważnego tematu, rzecz w tym, że gdy dotykamy Iranu, to żadna sprawa nie pozostaje błahostką.
Rzymskie wakacje - autorem scenariusza był Dalton Trumbo, ale o tym nikt nie mógł się dowiedzieć bo D. Trumbo został wpisany na czarną listę przez Komisję do Spraw Działalności Antyamerykańskiej. Jego autorstwo scenariusza zostało oficjalnie ujawnione dopiero w 2003 roku.
Film powstał w roku 1953, ale scenariusz był napisany już 2 lata wcześniej... i dobrze bo w roku 1953 w Iranie był stan wyjątkowy - CIA zorganizowało akcję obalenia rządu premiera Mossadegha, który m.in. znacjonalizował irańskie złoża ropy naftowej - KLIK.
Przewrót trwał 2 tygodnie, Amerykanie załatwili cesarskiej parze na ten czas.... Rzymskie Wakacje...
Zasadniczo była to kontynuacja reform zapoczątkowanych przez obalonego premiera Mossadegha z tym że prokomunistyczne sympatie zostały zastąpione proamerykanizmem.
R. Kapuściński...
"...Teraz, w połowie lat siedemdziesiątych Iran zdobywa wielką fortunę. I co roby Szach?
Część pieniędzy rozdziela między elitę, połowę majątku przeznacza na armię, a resztę - na rozwój..."
Elita -
"...Samolot linii lotniczych Lufthansa na lotnisku Mehrabad w Teheranie. Wszystkie miejsca wyprzedane. Samolot ląduje w południe w Monachium. Zamówione limuzyny wiozą pasażerów do eleganckich restauracji na obiad. Po obiedzie wszyscy wracają do Teheranu gdzie, już we własnych domach, oczekuje ich kolacja. Nie jest to droga rozrywka - dwa tysiące dolarów od osoby".
===
Armia -
"...Szach najlepiej czuł się w mundurze i najwięcej czasu poświęcał swojej armii...
Ile czołgów ma Wielka Brytania? Półtora tysiąca. Dobrze - mówi Szach - zamawiam dwa tysiące. Ile dział ma Bundeswehra? Tysiąc. Dobrze, zamawiamy półtora tysiąca...
Kiedy jedzie się dziś z Shirazu do Isfahanu, w pewnym miejscu przy szosie, na pustyni stoją setki helikopterów. Bezczynne maszyny zasypuje piasek. Całe pola porzuconych armat stoją pod Qom, pola porzuconych czołgów można obejrzeć kolo Avhazu..".
===
Rozwój -
"...Szach dokonał na świecie miliardowych zakupów i z wszystkich kontynentów popłynęły w kierunku Iranu statki pełne towaru. Ale kiedy dotarły do Zatoki okazało się, że Iran nie ma portów (o czym Szach nie wiedział), które mogłyby te statki przyjąć. Kilkaset statków stało w morzu czekając swojej kolejki, stały często pół roku. Za te przestoje Iran płacił towarzystwom okrętowym miliard dolarów rocznie.
Stopniowo rozładowano statki, ale wtedy okazało się, że Irnaan nie ma magazynów (o czym Szach nie wiedział). Na otwartym powietrzu, na pustyni, w koszmarnym upale leżało milion ton wszelakich towarów, z których większość nadawała się już tylko do wyrzucenia...".
Rewolucja -
R. Kapuściński -
"...Od czasu Safavidów (XVI wiek) w Iranie istniała swoista dwuwładza - monarchii i kościoła, stosunki między obu siłami są różne, nigdy nazbyt przyjazne. Jeśli jednak równowaga zostaje naruszona, jeśli szach stara się narzucić władzę totalną, wówczas lud gromadzi się w meczetach i rozpoczyna walkę...".
"Protesty przeciwko szachowi objęły już ponad 10% ludności kraju; rzadko zdarza się, aby w rewolucje zaangażowało się nawet 1% ludności kraju.[102] Frustracja związana z szachem była tak wielka, że poparły ją nawet grupy świeckie i lewicowe...." - KLIK - wersja angielska.
Co dalej?
W Iranie nie istnieje silna, zorganizowana opozycja więc logika wskazuje, że rozwiązanie przyjdzie z zewnątrz.
USA? Rosja? Chiny?
Z tej trójki najbardziej prawdopodobne są USA.
Poprzedni wpis zacząłem utworem Na perskim rynku - proponuję posłuchać jeszcze raz - KLIK.
Na sąsiedniej stronie tłumaczenia na angielski, niemiecki i francuski...
A po polsku...
KOŃCZĄ SIĘ , w Nicości, wszystkie rzeczy kończą się na Tak,
Omar Chajjam - KLIK - pisał swoje wiersze w XI wieku. W większości wierszy pojawia się smak wina.
Zastanowiłem się - jak to jest z tym winem w Iranie?
Po irańsku... od początku istnienia w Persji produkowano i konsumowano wino. W VIII wieku nadszedł Islam, który zabrania pić wino, ale w tłumaczeniu na perski jakoś to się pomieszało. Dopiero rewolucja islamska 1979 roku kategorycznie rozwiązała problem - zaprzestano produkcji wina.










