Kilka dni temu nasz syn i synowa obchodzili 26. rocznicę ślubu - BACH!
Niedziela - rocznicę celebrowaliśmy w przytulnej kawiarni - Four Beans Cafe.
Four Beans - Cztery ziarna - zgadza się - właśnie tyle dzieci im się urodziło.
Dwoje z nich zagrało nam tęczową piosenkę - KLIK.
Powrót do domu i energiczny początek tygodnia...
Najpierw coś dla zdrowia - zawiozłem żonę do szpitala na medyczną procedurę.
Prosto za szpitala na... koncert muzyki symfonicznej, to już trzeci koncert w ciągu ostatnich 15 dni, przypominają mi się czasy studiów.
Muzyka W.A.Mozarta przeplatana z muzyką synów J.S. Bacha - Jana Christiana i Carla Philippa Emanuela (CPE) - czyli jak w tytule.
Na początek I symfonia W.A.Mozarta, napisał ją w wieku 8 lat. W tym czasie (1764-65) odbył on z ojcem długą podróż muzyczną po Europie, na trasie był Londyn gdzie Wolfgang miał okazję zapoznać się z muzyką J.C. Bacha i to wyraźnie wpłynęło na kompozycję I symfonii (w P.S. są linki do wszystkich utworów wykonanych na koncercie).
Johann Christian Bach - 1735-1782...
Najmłodszy syn Jana Sebastiana (1685-1750)...
Spore podobieństwo, ale duża różnica muzycznego stylu.
Nic dziwnego J.C. urodził się gdy jego ojciec miał 50 lat, był dwudziestym (ostatnim) dzieckiem.
Koncert bardzo dobrze wykonany i dobrze zsynchronizowany.
Ledwie zdążyłem wyjść z sali i włączyć telefon a tu już dzwoni lekarz ze szpitala - dobra wiadomość - zabieg udał się bardzo dobrze, żona wyjdzie ze szpitala jutro(wtorek) około południa.
Świetnie - co tu zrobić z kilkunastu godzinami "wolności"?
Bach - telefon z warsztatu naprawczego - twój samochód będzie gotowy za dwie godziny, oddaj wynajęty samochód i zadzwoń do nas to wyślemy po ciebie taksówkę.
I jak marionetka - odwożę, oddaję, słucham jak dzwonią, wsiadam gdy po mnie podjeżdżają, wysiadam, odbieram, wsiadam - moja świadomość zostaje uderzona CEPEM - uważaj, tu wszystko działa inaczej!
Szczęśliwie dojeżdżam do domu...
Akcja - za 2 godziny przychodzi córka na obiad - większość potraw gotowa, pozostało ugotowanie i starcie buraczków - czerwono mi czerwono...
Akcja - za 2 godziny przychodzi córka na obiad - większość potraw gotowa, pozostało ugotowanie i starcie buraczków - czerwono mi czerwono...
Wieczór upływa nam w miłej atmosferze.
Noc równie dobrze - śpię jak zabity.... ale jednak żywy bo wstaję o właściwej porze i odbieram żonę ze szpitala.
Noc równie dobrze - śpię jak zabity.... ale jednak żywy bo wstaję o właściwej porze i odbieram żonę ze szpitala.


Ależ intensywny czas! Dużo się działo i dużo muzyki. Mam płyty z muzyką CPE - podobają mi się bardzo jego utwory. Tak samo JCB. Zresztą, cały klan Bachów to fenomen muzyczny wciąż grany, słuchany, wystawiany. Co klasyka, to klasyka. A muzyka na żywo w kawiarni to wisienka na torcie.
ReplyDeleteO tak, to była spora koncentracja wydarzeń, teraz jest co wspominać.
DeleteMała poprawka, nie IM się urodziło, ale synowa urodziła!
ReplyDeleteGratulacje dla jubilatów!
Nic dziwnego, że spałeś jak zabity po tak intensywnym czasie!
Dziękuję za gratulacje, przekażę.
DeleteJeśli chodzi o urodzenie to nie miałem na myśli biologicznego procesu lecz o wydarzenie rodzinne, to jest ogromna różnica.
Zazdroszczę tym, co mają więcej ziaren niż ja!
ReplyDeleteSto lat dla jubilatów
A dla żony zdrowia.
Dziękuję za życzenia, przekażę.
DeletePozdrawiam.
O matko! Koła!!!
ReplyDeletePrzypomniałeś mi tym warsztatem, że muszę zmienić koła, bo wciąż jeżdżę na zimówkach 🫤
Cieszę się, że odebrałem ten samochód we właściwym czasie.
DeleteWszystkiego najlepszego dla syna i synowej! 26 lat! Moi rodzice są 29 lat po ślubie.
ReplyDeleteCzyli mogłabyś być naszą wnuczką :)
DeleteDziękuję za życzenia, przekażę.
Zawsze wzrusza mnie "Somewhere Over the Rainbow". I wczoraj po burzy widziałam prawdziwą🌈. Dziś natomiast córa miała tęczowy dzień w szkole - taki bez żadnej ideologii, żeby nie było. 😀😉
ReplyDeleteTęcza jest piękna.
DeleteRainbow day w szkole - domyślam się, że dzieciaki mogły się kolorowo ubrać i miały jakieś zajęcia typu malowanie/kolorowanie.
Dość przerażające, że kiedyś ludzie mili tyle dzieci. Nawet nie chcę wiedzieć, co musiały przejść ciała tamtych kobiet.
ReplyDeleteCiekawy temat, w tej dziedzinie natura jest bardzo okrutna.
DeleteJ.S. Bach - pierwsza żona - 13 lat - 7 dzieci, druga - 21 lat - 13 dzieci.
W.A.Mozart - 9 lat małżeństwa - 6 dzieci.
Zastanawia mnie najważniejsza rodzina biblijna - Jakub - 4 żony/konkubiny -> 13 dzieci.
Gratulacje dla jubilantow i serdeczne zyczenia zdrowia dla zony.
ReplyDeleteDla Ciebie tez Lechu.
Dziękuję za wizytę i życzenia.
DeletePozdrawiam.
I znowu Bach....Ale Mozartem nie pogardzę. Przecież to zdanie jest o mnie "Że kochała Mozarta i Bacha. I Beatlesów"....:)))
ReplyDeleteMilosc nie jedno ma imie.
Delete