Monday, April 27, 2026

100 lat

 Od poprzedniego wpisu minęły niecałe 3 dni a w tytule o 11 lat mniej - czego to nie dokona muzyka.

Wczoraj - niedziela - kolejny koncert - tym razem półamatorska orkiestra symfoniczna, której kibicujemy gdyż gra w niej nasza wnuczka, ale nawet bez tego zaskarbiła sobie naszą sympatię.

Repertuar - lata 20 zeszłego wieku - Paryż - Francja delektuje się zwycięstwem w I Wojnie - rozluźnione obyczaje i eksplozja nowej muzyki.

Pełen program koncertu w Post Scriptum, tutaj będzie trochę plotek...
Lili Boulanger, siostra Nadii Boulanger chyba najbardziej znanej nauczycielki muzyki. Do jej uczniów zaliczali się G. Bacewicz, Ph. Glass, A. Copland, A. Piazzola, D. Barenboim...
Prezentowany utwór bardzo mi się podobał, właśnie takie było moje wrażenie z pierwszego pobytu w Paryżu.
Niestety Lili B. zmarła w młodym wieku.

Amerykanin w Paryżu - reminiscencje z wizyty G. Gershwina w Paryżu w 1926 r (100 lat). 
Podczas tej wizyty Gershwin zgłosił się na naukę do M. Ravela. Ravel nie przyjął go: dlaczego miałbyś być Ravelem drugiej klasy jeśli jesteś Gershwinem pierwszej klasy?
Ja pamiętam ten utwór z filmu o tym samym tytule, tam prócz muzyki był jeszcze taniec - Gene Kelly i Leslie Caron - KLIK.

Zoltan Kodaly - Hary Janos - opera skomponowana w 1926 roku - 100 lat!
Z. Kodaly - niezbyt znany kompozytor, ja poznałem jego muzykę w latach 60-tych za sprawą Bohdana Wodiczki - KLIK - który ożywił Operę Warszawską.
Hary Janos - ludowa opowieść... dobry wojak Szwejk przeniesiony w czasy Napoleona :)
To uprzytomniło mi różnice historyczne między Polską a Węgrami -
Polska widziała w Napoleonie szansę odzyskania niepodległości, Węgrzy - wroga. 
Wracając do muzyki - nagranie zlinkowane w P.S. zawiera skoki do kolejnych części suity. Polecam część IV - Bitwa i porażka Napoleona oraz część V - Intermezzo - czardasz.

M. Ravel - Bolero - co tu pisać - pam-papapapapapa-pam... - 169 razy..
W związku z tym... poplotkuję...
Zastrzeżenie - muzyka M. Ravela bardzo mi się podoba, nie potrafię napisać jak.
Więcej o kompozytorze dowiedziałem się z książki S. Kisielewskiego - Gwiazdozbiór Muzyczny:

"
Dziwił nawet swoją postacią, swą zewnetrznością – był niecodzienny, osobliwy, jak ptak rzadkiej rasy. (…) Usposobienie Ravela pełne było sprzeczności: niezwykle pracowity, systematyczny, zakochany w matematyce… miał jednocześnie upodobanie do koleżeńskich cygańskich wieczorów, do nocnych włóczęg po Paryżu i małych, zagubionych kawiarenek. Przyjacielski, miły i dowcipny był przy tym wyjątkowo skryty: nikt nic nie wiedział o jego sprawach erotycznych, nigdy się nie ożenił, największą miłością jego życia była matka..."

Nikt nie wiedział?
Ja zajrzałem do wspomnień słynnej plotkary - Almy Mahler.
Ravelacja...
W 1919 roku, Siergiej Diagilew, dyrektor słynnych  Ballets Rousses, zamówił u Ravela muzykę do baletu, którego tematem miał być walc.
Ale co można powiedzieć o walcu jeśli nie odwiedzi się Wiednia, stolicy tego tańca.
M. Ravel zatrzymał się w Wiedniu w gościnnym domu Almy Mahler..
"Schodził na śniadanie wyperfumowany, w pełnym makijażu, w sukni z tafty i wyraźnie dobrze się czuł w takim przebraniu".
Alma Mahler wspomina, że na zakończenie wizyty Ravela zorganizowała wieczór pożegnalny, na który zaprosiła cały świat muzyczny Wiednia. Młode wino lało się obficie, Ravel poprosił, żeby orkiestra grała walce Straussa, całował każdego, kto się nawinął i bawił się znakomicie.
I to ma być skryty, trzymający się zawsze na dystans Ravel?
Być może pobyt w zdominowanym przez kobietę domu, z dala od snobistycznego Paryża, w przyjaznym i beztroskim Wiedniu wyzwoliły skrzętnie ukrywane upodobania.
Następnego dnia Ravel powrócił do Paryża i nikt już się niczego o jego upodobaniach nie dowiedział.

P.S.
Program koncertu:
- Lili Boulanger D'un matin de printemps - KLIK.
- G. Gershwin - An American in Paris - KLIK.

- Z. Kodaly - Hary Janos Suite - KLIK.
- M. Ravel - Bolero - KLIK.
- Alma Mahler - And the bridge is love
- KLIK.

26 comments:

  1. Uwielbiam Bolero.

    Bardzo ciekawe ploteczki, dziękuję:)

    ReplyDelete
  2. Muzyczno - historyczny koncert, program ciekawy. Niby znane utwory, ale gdy je osadzić w historii, biografii, nabierają dodatkowego wymiaru. "Bolero" to podobno najczęściej grany utwór na świecie.
    Kodaly przysłużył się muzyce i odkrywaniu węgierskiej tradycji ludowej: kompozytor - etnograf. Zbierał ludową muzykę jak nasz Kolberg. I te ludowe elementy w jego muzyce są efektem tych zainteresowań.
    W sumie Ravel doskonale podsumował Gershwina. Każdy niech idzie swoją droga a jeśli naprawdę ma talent, to znajdzie i wypracuje odrębny styl.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, bardzo dobra kompozycja koncertu.
      Kodaly - Kolberg - rzeczywiście podobne zainteresowania.
      Wikipedia podaje, że O. Kolberg zebrał 12,000 pieśni ludowych!!!
      Ravel - Gershwin - przykład N. Boulanger wskazuje, że nawet dobry kompozytor może się wiele nauczyć od dobrego nauczyciela.
      Przypomina mi się A. Piazzola, on wstydził się, że komponuje utwory "gorszego" gatunku i spodziewał się, że N. Boulanger nauczy go komponować muzykę wyższego sortu. Nadia posłuchała tanga jego kompozycji i stwierdziła: "To jest prawdziwy Piazzola, nigdy go nie opuszczaj".

      Delete
  3. Twoja relacja z koncertu i nawiązanie do Szwejka zgrała się z moim powrotem z Pragi i tamtejszym klimatem:-)
    Anegdota o Ravelu to prawdziwa 'ravelacja'!
    Brawa dla wnuczki, to musiał być piękny koncert...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Byłaś własnie w Pradze?
      Bardzo zazdroszczę.
      Koncert był świetny, ale wnuczki tym razem zabrakło.
      Jej strata.

      Delete
  4. Nie samą muzyką człowiek żyje, ploteczki o sławnych muzykach tez ciekawe bardzo!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ano wpadłem we własną pułapkę.
      Według mnie muzyka nie potrzebuje komentarzy, ale jako bloger czułem potrzebę napisania czegoś.

      Delete
  5. What a trip back to 1926! That Ravel gossip from Alma Mahler is pure gold—picturing the "mathematical" composer in taffeta and makeup totally changes how I’ll hear Bolero from now on.

    Ravel was 100% right about Gershwin, too. The world didn't need a second Ravel, and An American in Paris is the best proof of that. Also, that point about Kodaly and Napoleon is a great reminder of how differently history hits depending on which border you're standing behind.

    Hope your granddaughter had a blast performing—keeping these "century-old" vibes alive is such a cool legacy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. I wish you good fun when listening to the Bolero next time.

      Delete
  6. Lubię muzykę klasyczną, ale bardziej lubię brzęczenie much i śpiewy ptaków, a najbardziej kocham ciszę i cykady.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cykady - proszę bardzo ==> https://www.youtube.com/watch?v=ax-eNb7XMvk
      Od siebie dodam lot trzmiela ==> https://www.youtube.com/watch?v=7pt8JpOzGv4

      Delete
    2. Borze szumiący, jak ja te cykadziska uwielbiam! I trzmiele! Skąd wiedziałeś? Trafiłeś filmikami w punkt!

      Delete
    3. No to cyknę jeszcze dwa cykadowe filmiki...
      ==> https://www.youtube.com/watch?v=2bqac6zXHVc
      ==> https://www.youtube.com/watch?v=pl2D9EFkHO8
      Powyższe filmiki były robione w okolicach Sydney - różnica klimatyczna taka jak między Sycylią (Melbourne) a Libią (Sydney).

      Delete
    4. Och, dziękuję...! Gdy słyszę te cykady, budzi się we mnie ogromna tęsknota za miejscami, w których można je usłyszeć...

      Delete
  7. Nieraz komentarz nie chce mi się opublikować😭
    Wzruszające kadry amerykańskiej powojennej miłości do Paryża. W kontekście pomysłów Trumpa, mogą być tylko pamiątką, a nie trwaniem.
    Repertuar tego koncertu był bardzo rozrywkowy. Chciałabym usłyszeć.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Koncert był bardzo przyjemny, ale miałem świadomość, że to migawki ze świata, który istniał 100 lat temu.

      Delete
  8. Masz Lechu wyszukany gust muzyczny. Można się czegoś dowiedzieć i osłuchać. Życzę przyjemnej majówki i pozdrawiam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za pozdrowienia :)
      Majówka... tak się złożyło że była aktywna.

      Delete
  9. Witaj majówkowo Lechu
    Masz dobry gust muzyczny, bo zbliżony do mojego.
    Uwielbiam Bolero. A do Amerykanina w Paryżu zatęskniłam.
    Podobnie jak Frau Be lubię śpiew ptaków. Teraz właśnie o poranku śpiewają przepięknie.
    Pozdrawiam życząc chwili odpoczynku 

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miło mi że mamy podobne gusta muzyczne.
      Dziękuję za pozdrowienia... ale odpoczynku mi nie brakuje.

      Delete
  10. Ciekawe o autorze Bolera. Nie pamiętam abym gdzieś o tym czytał/słyszał. Chyba kiedyś takie tematy były celowo pomijane.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja trafiłem na to przypadkiem, we wspomnieniach Almy Mahler, które nie są popularną lekturą, więc nie sądzę żeby wiele osób o tym wiedziało... i dobrze, bo po co komu taka "wiedza".

      Delete
  11. Zakochałam się w muzyce Bacha w Lipsku na koncercie w kościele św. Tomasza.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thomaskirche, Leipzig - najlepsze miejsce do zakochania :)

      Delete
  12. Wiem, wszyscy mi tego zazdroszczą...

    ReplyDelete