Koniec roku się zbliża...
Wygląda jakby otoczenie zagapiło się podczas minionych miesięcy i teraz próbuje nadrobić zaległości.
Wczoraj (czwartek) najbardziej zgęstniało powietrze - od gorąca - wczesnym popołudniem temperatura wzrosła do 36C w cieniu.
Słońce świeciło bardzo agresywnie.
Wygląda no to, że rośliny to lubią...
--
Zastanowiło mnie tylko dlaczego to drzewko wyraźnie nie lubi skrzynki pocztowej chociaż kolorystycznie do siebie pasują...
Uboczne skutki wysokiej temperatury - chyba przegrzał się modem i przez kilka godzin nie mieliśmy internetu.
Niezbyt mi to szkodziło gdyż czwartkowy wieczór wypełnił mi koncert w szkole naszej najmłodszej wnuczki.
Wyznam, że koncert raczej mnie rozczarował - mam nadzieję że za rok będzie lepiej.
Co innego program radiowy - podczas jazdy wysłuchałem symfonii Antoniego Salieri - tak, tego od Mozarta - KLIK.
Świetna odtrutka na czas jazdy w gęstym strumieniu samochodów.
Z innej beczki - właśnie zakończyły się wybory najbardziej popularnej książki australijskiego autora/autorki - KLIK.
Zastanowiłem się - czy ludzie w Europie mają styczność z tymi książkami?
Statystyki:
- głosowało 280,000 osób,
- akcja 43 książek rozgrywa się na australijskiej prowincji,
- rozpoznałem trójkę autorów o Aborygeńskich korzeniach - ich książki raczej mnie rozczarowały.
Mój wybór...
- A Long Way from Home - Peter Carey
- True History of the Kelly Gang - Peter Carey
- The Narrow Road to the Deep North - Richard Flanagan
- Tracks - Robyn Davidson
- Cloudstreet - Tim Winton
- Dirt Music - Tim Winton
- Disgrace - J.M. Coetzee
- Wifedom - Anna Funder
- Danger Music - Emma Ayres.
Ze wstydem wyznam, że dopiero czytając wyniki plebiscytu zorientowałem się, że przegapiłem kilka pozycji bo nie wiedziałem, że ich autorki są Australijkami.
W dzisiejszych wiadomościach porannych usłyszałem, że w stanie Nowa Południowa Walia uznano za dopuszczalne kompostowanie zwłok ludzkich - KLIK.
Wanna jest regularnie obracana i wstrząsana.
Po kilku dniach następuje apogeum - mikroby w akcji, temperatura osiąga 55C - po 30 dniach mamy kilkadziesiąt kilogramów bardzo wartościowej gleby.
Amen.



No comments:
Post a Comment