1. czytanie -
(...) I rzekł im Nehemiasz: «Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie słodkie napoje, poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Bogu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją».
Nehemiasz 8: 8-10
2. czytanie -
(...) Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne członki. Jeśliby noga powiedziała: «Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała» – czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: «Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała» – czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? (...)
Pierwszy list św Pawła do Koryntian 12: 12-30
Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. W owym czasie:
Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.
Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.
Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».
Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.
Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».
Ewangelia św Łukasza 1: 1-4, 4: 14-21.
Chyba po raz pierwszy cytuję trzy czytania liturgiczne dzisiejszej niedzieli gdyż uzasadniają one tytuł wpisu.
Czytanie pierwsze - wezwanie narodu żydowskiego do radości i świętowania.
Czytanie drugie - chyba najdowcipniejszy tekst św Pawła, o synchronizacji poszczególnych elementów ciała ludzkiego.
Czytanie trzecie - Ewangelia - pierwsze kilka zdań zupełnie wyrwane z kontekstu. Są to zdania rozpoczynające ewangelię według Łukasza, w których wyjaśnia on w jakich okolicznościach zaczął spisywać swoją wersję wydarzeń.
Potem skok o 3 rozdziały i relacja o wystąpieniu Jezusa w rodzinnym mieście - Nazarecie.
To znaczy, tylko 2 zdania z tego wystąpienia.
Ciąg dalszy jest ciekawszy gdyż słuchacze się buntują i wyrzucają Jezusa z miasta - może będzie o tym za tydzień.
My uczestniczymy w naszej mszy parafialnej zdalnie. Dzisiaj technologia dostosowała się do treści czytań i tytułu wpisu - to co oko widziało tego ucho nie słyszało, i odwrotnie. Opóźnienie dźwięku oceniam na jakieś 2 minuty.
Winą za całą tę dezorientację obciążam pogodę, upały.
Od środy codziennie mamy ponad 30C.
Dotąd było to nawet miłe gdyż koło 9 wieczorem temperatura wyraźnie opadała, wiał lekki wiaterek, odbywałem bardzo miłe spacery.
Od dzisiaj sprawa wygląda poważniej...
Przez następne 4 noce temperatura nie spadnie poniżej 20C. Najgorzej wyglądają środa i czwartek gdy do upału dołączą opady i duża wilgotność.
Czyli 9 dni upałów.
Czegoś podobnego nie pamiętam.
Miewaliśmy w Melbourne upały, temperatury bywały nawet znacznie wyższe, ale to nigdy nie trwało dłużej niż 4-5 dni.
A tu - 9 dni!?
Globalne ocieplenie?
Prezenter pogodowej prognozy nieopatrznie wspomniał, że coś takiego już było.
W styczniu 1981 roku, czyli jeszcze przed naszym przyjazdem do Australii.
Czyli to nie jest nasza wina.