W zeszłym tygodniu wybrałem się z wnuczętami do NGV - National Gallery of Victoria.
Pamiętacie? To tam gdzie spotkałem panią Agnieszkę Piłat i jej roboty - KLIK .
Podobnie jak podczas poprzedniej wizyty zaczęliśmy od pomnika proletariuszki...
Następnie przeszliśmy do sali robotów, gdzie zaskoczyliśmy jednego podczas nieco prywatnej czynności...
Co ono robi?
Do głowy przyszły nam dwie możliwości, wybraliśmy tę bardziej apetyczną.
"Rzeźba" w następnej sali w jakiś sposób potwierdzała tę opcję...
Wnuczęta buszowały po licznych salach wystawowych a ja zadumałem się nad strawą robotów.
Po pierwszej wizycie w Galerii zajrzałem do książki Toby Walsh'a - Machines behaving badly - the Morality of AI, a tam istotna obserwacja:
- Czy maszyna może odczuwać ból?
- Nie może - ból to domena biologii i chemii, podczas gdy maszyny to fizyka.
To samo dotyczy wszystkiego co ludzkie – głód, pragnienie, nasycenie, smutek, obrzydzenie, zachwyt, radość, nienawiść, miłość, potrzeba śpiewu czy malowania.
Sztuczna Inteligencja może dostarczyć maszynie informacji statystycznych lub demograficznych na każdy z tych tematów, ale czy może z tego coś sensownego wyniknąć?
Ból.
Gdzie pierwszy raz w świętych księgach wspomniano BÓL?
3:16 "Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci...".
Jaki konkretnie - nie wiemy - być może Sztuczna Inteligencja naprowadzi gatunek ludzki na właściwą drogę chociaż jak dotąd, zarządzający SI - Amazon, Facebook, Microsoft, Google - kojarzą się raczej z gatunkiem diabelskim.








